13718547-1143360242351859-14289621311071.jpg
Masz pytanie? Potrzebujesz porady w sprawie prawka?
Nasz ekspert odpowie na Twoje pytania Poradź się eksperta
Strona główna Aktualności Czy mogę prowadzić tuż po egzaminie?

21-04-2016

Czy mogę prowadzić tuż po egzaminie?

Nasi Czytelnicy, najczęściej za pośrednictwem fanpage Portalu Nauki Jazdy na Facebooku, zadają nam różne pytania. Jednym z ostatnich tematów, jakie poruszył w rozmowie nasz Czytelnik, był ten dotyczący możliwości prowadzenia pojazdu po zdanym egzaminie, ale jeszcze przed otrzymaniem uprawnień do prowadzenia pojazdów, czyli prawa jazdy. 

 

Choć pytanie, a właściwie odpowiedź na nie wydaje się być oczywista, to jednak jest to problem, z którym zwłaszcza młodzi ludzie często się borykają i, niestety, mniej lub bardziej świadomi zagrożeń, garną się do kierownicy po zdanym egzaminie, ale jeszcze przed otrzymaniem prawa jazdy. Oczywiście odpowiedź na to pytanie brzmi: "Nie! Absolutnie przed otrzymaniem prawa jazdy NIE MOŻNA prowadzić pojazdu danej kategorii, mimo, że kandydat na kierowcę zdał pozytywnie egzamin państwowy". 

 

Przy okazji poruszania tej kwestii warto przypomnieć, jakie za tak niefrasobliwe zachowanie grożą konsekwencje. Wielu osobom, które jeżdżą bez wymaganych uprawnień wydaje się, że jedyną sankcją jest mandat karny lub w najgorszym wypadku sądowy zakaz prowadzenia pojazdów przez określony czas. Oczywiście możliwość nałożenia takich sankcji istnieje. Pierwsza z nich powinna wystąpić w każdym przypadku przyłapania kierującego na jeździe bez uprawnień. Druga jest możliwa, choć nie jest obligatoryjna i o tym, czy policja skieruje wniosek do sądu o ukaranie zakazem prowadzenia pojazdów zależy od analizy każdego z przypadków z osobna. 

 

Jednak największym zagrożeniem dla osób jeżdżących bez prawa jazdy są nieco inne kłopoty, jakie taka osoba może na siebie ściągnąć w przypadku, gdyby kierując pojazdem bez wymaganych uprawnień doprowadziła do kolizji czy wypadku. Okazuje się, że ogromna większość nieodpowiedzialnych kierujących, którzy siadają za kierownicę, choć nie mają do tego prawa, nie zdaje sobie sprawy z konsekwencji, jakie na nie spadną w razie takiego zdarzenia na drogach. 

 

Należy bowiem pamiętać, że w razie kolizji czy wypadku osoba bez uprawnień, która doprowadziła do takiego zdarzenia, nie jest chroniona ubezpieczeniem komunikacyjnym - przede wszystkim ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej, czyli w skrócie OC. Co to oznacza?

 

W razie doprowadzenia do kolizji bądź wypadku drogowego przez osobę, która nie posiadała uprawnień, ubezpieczyciel pojazdu sprawcy wypłaci wszelkie odszkodowania poszkodowanym (czyli uczestnikom ruchu drogowego, którzy z naszej winy zostali poszkodowani), jednak później wystąpi z regresem do sprawcy wypadku o zwrot wszystkich kwot wynikających z wypłaconych odszkodowań. Regres to nic innego, jak obowiązek zapłaty (zwrotu) pełnych kosztów likwidacji szkody, jakie poniósł nasz ubezpieczyciel! 

 

Warto w tym miejscu zaznaczyć jakiego rzędu mogą to być kwoty. By to sprawdzić, wystarczy sięgnąć do polisy ubezpieczenia OC, jaką każdy kierowca powinien posiadać przy sobie razem z dowodem rejestracyjnym. Obecnie suma gwarancyjna takiego ubezpieczenia opiewa na kwotę, bagatela, 5 mln euro (ponad 20 milionów złotych!) w przypadku szkody na osobie oraz na kwotę 1 mln euro (ponad 4 miliony złotych) w przypadku szkody na mieniu. 

 

Skąd to rozróżnienie? Wypadek drogowy to nie tylko uszkodzenia pojazdów, ale także szkody na zdrowiu czy niestety także życiu osób, które w zdarzeniu powodowanym z naszej winy są poszkodowane. Dlatego właśnie ubezpieczenie OC chroni nie tylko pojazdy (oraz inne urządzenia czy nawet budynki, bowiem na skutek wypadku możemy uszkodzić wiele innych rzeczy poza pojazdami), ale także zdrowie i życie poszkodowanych. 

 

Dlatego też w tym miejscu warto uruchomić własną wyobraźnię, bowiem po polskich drogach poruszają się coraz droższe pojazdy. Może się zdarzyć, że doprowadzimy do kolizji czy wypadku z pojazdem, który wart jest setki tysięcy złotych a nawet... kilka milionów złotych. Jak to możliwe? Pamiętajmy, że nie brakuje pojazdów ciężarowych, autobusów czy pojazdów specjalistycznych, których wartość może być naprawdę liczona nie w setkach, a w milionach złotych. Jeżeli doprowadzimy do zdarzenia nie posiadając uprawnień, wszystkie te koszty... spadną na nas i będziemy zobowiązani do ich zwrotu!

 

Jednak szkody na mieniu to jedno, bowiem osobom poszkodowanym także przysługują odszkodowania (bądź zadośćuczynienia, a to dwie różne kwestie) za uszczerbek na zdrowiu, jaki na skutek naszej winy ponieśli. To mogą być jednorazowe świadczenia, ale mogą być także dożywotnie renty. Ich wysokość najczęściej jest określana w drodze powództwa cywilnego na drodze sądowej, a znane są przypadki odszkodowań wielomilionowych, stąd gwarantowana ochrona ubezpieczeniowa jest określona na tak astronomiczną kwotę, jak ponad 20 milionów złotych. Oczywiście w razie zasądzenia należności na rzecz poszkodowanych czy poszkodowanego roszczenia pokrywa ubezpieczyciel. Jednak w przypadku, gdy sprawcą wypadku była osoba bez uprawnień, towarzystwo ubezpieczeniowe - z mocy prawa - zażąda od sprawcy zwrotu wszystkich kwot. 

 

Co ważne: wszystkie powyższe zasady dotyczą zarówno osób, które prowadzą bez uprawnień, jak i osób, które uprawnienia posiadają, ale doprowadziły do wypadku (bądź kolizji) prowadząc pojazd pod wpływem alkoholu. Wówczas takiego sprawcę także absolutnie nie obowiązuje ochrona ubezpieczeniowa z tytułu OC i taki delikwent równie mocno "dostanie po kieszeni". 

 

Pamiętajcie więc, że jedynym dokumentem, jaki uprawnia was do prowadzenia pojazdów, jest prawo jazdy. Sam pozytywnie zaliczony egzamin nie wystarczy. Uprawnienia zdobywacie dopiero po ich odebraniu, a ich swoiste zaistnienie następuje na skutek wydania decyzji administracyjnej przez odpowiedni organ (najczęściej starostę), który na podstawie między innymi dokumentów z WORD, poświadczających zaliczenie egzaminu, wydaje taką, a nie inną decyzję. 

 

Musicie jednak wiedzieć, że jazda bez uprawnień nie ma miejsca, gdy prowadzicie pojazd w sytuacji, gdy po prostu zapomnieliście zabrać ze sobą prawo jazdy. Za brak dokumentu grozi mandat, jednak gdy w takim przypadku doprowadzicie do kolizji czy wypadku, jesteście chronieni ubezpieczeniem od odpowiedzialności cywilnej. Powyżej przytaczane przypadki dotyczą osób, które uprawnień nie posiadają i osób, które je posiadają, ale prowadzą pojazd pod wpływem alkoholu lub innych zabronionych środków odurzających. 

 

Zachęcamy do kontaktu za pośrednictwem naszego fanpage na Facebooku. Zawsze, gdy macie jakikolwiek problem, możecie wysłać nam wiadomość, a my Wam odpowiemy i w miarę możliwości pomożemy. 

 

Po zdanym egzaminie na prawo jazdy wiele świeżo upieczonych kierowców zadaje sobie pytanie, które pojawia się na początku tego artykułu. Dlatego jeszcze raz podkreślamy, że do kierowania pojazdami upoważnia tylko i wyłącznie dokument jakim jest prawo jazdy. Nie można kierować pojazdami na podstawie zaświadczenia z WORD o pozytywnym wyniku egzaminu na prawo jazdy.

 

LS

pyt.jpg
Powrót do listy aktualności

Komentarze (11)

Gość
~ obserwator
5

Czy na pewno uprawnienia zdobywamy dopiero po ich odebraniu? Na dokumencie jest pkt 10 "ważne od". Jeśli jest ważne od np. 20.04.2016. a ja odbiorze dokument w urzędzie 27.04.2016., to wydaje mi się, że mogę jeździć od 20. 04. i grozi mi jedynie mandat 50 zł za brak dokumentu. Proszę o wyjaśnienie.

2016-04-21 19:45
Gość
~ Tedd
5

Do obserwator : Jaki dokument uprawnia do prowadzenia pojazdów ? W razie kontroli przez policję jaki dokument a właściwie jakie dokumenty masz obowiązek pokazać? Arkusz przebiegu części praktycznej egzaminu państwowego z wynikiem pozytywnym możesz sobie powiesić na łóżko na pamiątkę.

2016-04-22 17:56
Gość
~ obserwator
5

Do Tedd. Chyba nie zrozumiałeś. Chodzi o to, że dokument może być już wystawiony, ale nie został odebrany z urzędu. Skoro został wystawiony, to znaczy, że mam uprawnienia, mogę prowadzić pojazd i w razie kontroli zostanę ukarana za brak dokumentu przy kontroli, a nie za brak uprawnień. Nie upieram się przy tym, tylko proszę o wyjaśnienie.

2016-04-23 20:18
Gość
~ Tedd
5

Do obserwator. Jeżeli chodzi o nieodebranie prawa jazdy z urzędu i jedziemy samochodem - 50 zł brak dokumentu. Jesteś w CEPIKu i fakt uprawnienia masz tylko dokumentu nie. Pozdrawiam

2016-04-24 19:16
damianboguslawski
damianboguslawski
5

Ten temat jest dość enigmatyczny w związku z pewną nieścisłością przepisów a systemem teleinformatycznym. Generalnie uprawnienia ma Pan już nadane, jednak do czasu odbioru dokumentu nie zostanie odznaczone w systemie teleinformatycznym przez wydział komunikacji. Co się wiąże z tym, że policjant dokonujący kontroli nie będzie mógł faktu zweryfikować. Na tej podstawie może dać 500 zł za jazdę bez uprawnień. Takiego mandatu można nie przyjmować i dowieźć swoich praw w sądzie. Sędzia orzeknie jaki wymiar kary jest właściwy. Alternatywą jest wniosek o wysyłkę prawa jazdy pocztą, wtedy decyzja zostanie wydana, podpisana i prawo jazdy wpisane do systemu teleinformatycznego. Od tego momentu kwalifikacja wykroczenia to jazda bez dokumentu i 50 zł mandatu.

2016-04-29 16:48
Gość
~ Hbr
5

Czyli w jakim momencie trafia się do tego całego CEPiKu?

2017-04-01 21:42
Gość
~ VIP
4

Niestety co kraj to obyczaj, tylko z tym ze Polskie obyczaje są jeszcze z ery stalinizmu,,, przykład kraj rozwinięty .. po zdaniu egzaminu prawo do kierowania pojazdem pod warunkiem posiadania dokumentu z pozytywnym wynikiem egzaminu, wszystko po kilku godzinach juz jest w bazach policji ale u nas niestety nie...... można tyko miec nadzieje zę system się kiedyś zmieni ale jak narazie to idzie w innym kierunku

2017-04-28 14:36
Gość
~ kolo
5

hhhh

2017-06-24 17:42
Gość
~ Wiesiek
1

kierowania pojazdami upoważnia tylko i wyłącznie dokument jakim jest prawo jazdy - nie do końca się z tym zgodzę. Prawo jazdy to tylko świtek papieru a ważne jest uzyskanie uprawnień. Zdany egzaminu Państwowy jakby nie było nadaje mi uprawnienia. Czyli jakby mi cofnęli uprawnienia za jazdę po pijaku a ja z szuflady wyciągam dokument prawa jazdy - to znaczy mogę śmigać po mieście? Lepiej jakby się porządny prawnik na ten temat wypowiedział.

2017-08-10 15:26
Gość
~ Antek
5

Kurde ludzie do jakich wy szkol chodziliscie... to sa podstawy ktorych ucza na teori !! Wiem jak jest w wielu szkol.ach (z opowiadan znajomych) teoria jest nudna albo sie chodzi albo nie grunt by szybko zlecialo.. Ja chodzilem do super szkoly w Wawie (Autojar) i tam teoria byla prowadzona w sposob ciekawy.. Kazde slowo chlonalem jak gabka.. Dzieki temu nie mialem problemow podczas testow ktore zdalem za pierwszym razem i doskonale wiedzialem jak to jest z tymi uprawnieniami i cierpliwie czekalem do odebrania dokumentu by wykonac pierwsza samodzielna jazde jako nowy kierowca. pozdrawiam

2017-08-27 18:04
Gość
~ Galka
5

Zdalem prawo jazdy 2.11.2017 ale teraz dzwoniłem do urzędu i muszę zapłacić za wyrób plastiku , jakieś 10 dni kobieta powiedziała . Czy mogę jeździć na tej kartce autem ?

2017-11-16 11:03

Dodaj własny komentarz

Ocena