krzys2.jpg
Masz pytanie? Potrzebujesz porady w sprawie prawka?
Nasz ekspert odpowie na Twoje pytania Poradź się eksperta
Strona główna Aktualności Odszkodowanie za niesłuszną utratę...
hh.jpg

05-03-2018

Odszkodowanie za niesłuszną utratę "prawka"

Helsińska Fundacja Praw Człowieka pomogła wygrać proces i uzyskać odszkodowanie mężczyźnie, któremu przez niewyobrażalne wręcz zaniedbania policji i prokuratury niesłusznie zatrzymano uprawnienia do prowadzenia pojazdu. Wszystko przez to, że pewien kierujący pod wpływem mężczyzna przyłapany na jeździe pod wpływem bez dokumentów podał nieswoje dane osobowe a mundurowi uwierzyli... na słowo!

 

Wyrok w tej sprawie zapadł kilka dni temu. Ale zacznijmy od początku, czyli cofnijmy się do stycznia 2015 roku. Wówczas mężczyzna, który odebrał - zaskoczony - od starosty decyzję o cofnięciu mu uprawnień do prowadzenia pojazdów na okres dwóch zwrócił się do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Otrzymana decyzja administracyjna była skutkiem wcześniejszego wyroku sądu rejonowego, o którym nie miał pojęcia. 

 

Po rozłożeniu sprawy na czynniki pierwsze okazało się, że wyrok był pokłosiem kontroli drogowej. Zatrzymany wówczas mężczyzna (rzecz jasna inny, niż odbiorca wyroku/decyzji starosty) prowadził pojazd pod wpływem alkoholu a do tego nie posiadał przy sobie żadnych dokumentów, ale podał "swoje" dane. Mundurowi jedyne, co zweryfikowali, czy takie dane rzeczywiście istnieją/są prawidłowie i uwierzyli zatrzymanemu dosłownie na słowo. Ten sam błąd powieliła później prokuratura. To wydaje się nieprawdopodobne, ale takie jest naprawdę. 

 

Podane przez niego imię i nazwisko oraz adres należały do mężczyzny, który kompletnie nie był do niego podobny. Według Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka informacje zawarte w bazie Krajowego Systemu Informacji Policji (KSIP), w tym FOTOGRAFIA, wskazywały na ewidentne różnice między mężczyznami. Jednak policjanci nawet nie podjeli próby weryfikacji prawdziwości tych danych. Z kolei skazany zaocznie przez sąd rejonowy mężczyzna, bohater naszego tekstu, rzecz jasna podnosił, że jest niewinny a w czasie, gdy doszło do jego zatrzymania przez policję... przebywał poza granicami kraju!

 

Od wyroku złożono apelację, którą w sądzie okręgowym w pełni uwzględniono, orzeczenie sądu pierwszej instancji uchylono i tym samym mężczyzne uniewinniono. Ale to nie koniec tej abstrakcyjnej historii.

 

Dwa lata temu, w lutym 2016 roku, około cztery miesiące PO UPRAWOMOCNIENIU SIĘ WYROKU SĄDU OKRĘGOWEGO oczyszczającego go od zarzutów został zatrzymany przez policję do kontroli drogowej. Wówczas policjancji po sprawdzeniu jego danych stwierdzili, że mężczyzna ma... sądowy zakaz prowadzenia pojazdów, a skoro prowadził z takim zakazem pojazd, to wszczęto przeciwko niemu dochodzenie właśnie pod takim zarzutem. Na nic zdały się jego tłumaczenia... Czekał go kolejny proces!

 

I to był moment, w którym miarka się przebrała, dlatego zwrócił się do Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka. Jego adwokatem, pro publico bono (nieodpłatnie) została mecenas Anna Borysewicz. W pozwie przeciwko organom państwa wskazano, iż organy państwa naruszyły godność i dobre imię pokrzywdzonego. Argumenty okazały się na tyle przekonujące, że sąd nie miał wątpliwości i zasądził na rzecz mężczyzny 20 tys. odszkodowania. Wypłacić je muszą solidarnie komendant policji oraz prokuratura rejonowa. Helsińska Fundacja Praw Człowieka nie ujawnia ani miejscowości, ani regionu ani tym bardziej jakichkolwiek danych czy informacji dotyczących poszkodowanego. 

Wyrok sądu okręgowego z powództwa mężczyzny jest orzeczeniem pierwszej instancji i nie jest prawomocny. Stronom przysługuje apelacja do sądu apelacyjnego. 

 

 

 

Powrót do listy aktualności

Komentarze

Brak dodanych komentarzy, bądź pierwszy i dodaj komentarz.

Dodaj własny komentarz

Ocena