Masz pytanie? Potrzebujesz porady w sprawie prawka?
Nasz ekspert odpowie na Twoje pytania Poradź się eksperta
Strona główna Aktualności Prawo jazdy w USA - jak to wygląda?
1821.jpg

22-03-2011

Prawo jazdy w USA - jak to wygląda?

Prawo jazdy jest w Polsce bardzo trudnym do zdobycia dokumentem – tak uważa znaczna część nastolatków i ciężko się im dziwić zwłaszcza, jak się spojrzy na wyniki zdawalności w WORD. W Stanach Zjednoczonych nastolatek, a już zwłaszcza osoba, która skończyła 18 lat, nie ma takich problemów.

W jednym z komentarzy na naszym portalu pojawiła się wypowiedź, że e-learning w szkoleniu kierowców doskonale sprawdza się w USA. Postanowiliśmy się o tym przekonać.

Nie ma przeszkód, żeby w stanach stosować tę metodę nauczania teorii, bo dla osób, które ukończyły 18 lat w ogóle nie ma wymogu uczestniczenia w kursie nauki jazdy.

Przyjrzyjmy się zatem jak wygląda cały proces na przykładzie stanu Kalifornia. Warto w tym miejscu zaznaczyć, że poszczególne stanowe przepisy i procedury mogą się od siebie znacząco różnić.

W stanie Kalifornia 18 latek, który chce posiadać prawo jazdy udaje się do odpowiednika polskiego wydziału komunikacji DMV (Department of Motor Vehicles) dokonuje formalności takich jak:

  • wypełnienie odpowiedniego wniosku
  • wniesienie opłaty
  • przekazanie zdjęcia i odciśniecie kciuka w celach identyfikacyjnych
  • podanie numeru PESEL, imienia i nazwiska i daty urodzenia
  • podanie numeru ubezpieczenia społecznego
  •  

Po tym wszystkim pozostaje już nic innego jak zadać egzamin. Ten składa się z trzech etapów.
1. Egzamin teoretyczny pisemny – w opinii większości rodaków, którzy do niego przystąpili nie jest on specjalnie trudny. Warto jednak zapoznać się z przepisami, zawłaszcza tymi szczególnymi dla danego stanu. Przyda się zatem podręcznik do nauki jazdy lub wspomniany e-learning.
2. Badanie wzroku – wszyscy doskonale wiemy jak ważny jest dobry wzrok podczas prowadzenia pojazdu.
3. Po zaliczeniu tych elementów „kursant” wsiada do swojego auta wraz z egzaminatorem i jadą sprawdzić umiejętności praktyczne kierowcy. Ta część egzaminu również nie należy do szczególnie trudnych do przejścia.
Jeżeli jednak ktoś ma problemy ze zdaniem egzamin, to przysługują mu trzy podejścia. Po niezaliczonym trzecim egzaminie. Osoba zazwyczaj udaje się na kurs nauki jazdy albo próbuje dalej z tym, że każde kolejne podejście kosztuje 6 USD . Cena godziny jazdy z instruktorem waha się w granicach 50 – 60 USD (141 – 170 zł).

W tym miejscu pojawia się pytanie, skąd taka osoba, bez lekcji ma umieć jeździć? Odpowiedź jest prosta. Uczą ich tego rodzice, starsze rodzeństwo, albo inne osoby posiadające prawo jazdy i samochód. Nastolatkowie mogą pod kontrolą dorosłych prowadzić samochód. Opiekun musi jednak siedzieć w samochodzie tak, by móc w razie niebezpieczeństwa przejąć kontrolę nad pojazdem. W USA prawo jazdy chce posiadać każdy i niemal każdy je ma. Nie ma się co dziwić, skoro zakup auta, nawet nowego nie jest wielkim wyzwaniem finansowym dla przeciętnego mieszkańca USA. Dla jasnego poglądu sytuacji: kelner, pomocnik kucharza zarabia w stanach 4.500 USD miesięcznie,średnia krajowa to nieco ponad 10.000 USD na miesiąc, zaś nowy Passat na rynek amerykański to wydatek rzędu 20.000 USD za najtańszą wersję. Volkswageny nie są jednak specjalnie popularne za oceanem. Zdecydowanie bardziej lubianym samochodem jest Ford Mustang. Koszt tego niezwykle urodziwego i nie mniej dynamicznego auta to około 50.000 USD.

O mniejszych cenach paliwa nie wspominam – po co drażnić czytelnika, który niemal codziennie odwiedza stacje benzynowe.

Przemysław Pogorzelski

Powrót do listy aktualności

Komentarze (23)

Gość
~ Fazo

nie ma co porownywac do polski tu za godzine jazdy z intruktorem trzeba zapalcic w granicach 30-50zl przed podejsciem do egzaminu trzeba przejsc kurs nastepny wydatek okolo 1300 zl do tego kazde podejscie na egzaminie 130 zl i nie ma 3 powtorzen :) z zarobkami z naszej sredniej krajowej przecietny polak musi skladac miesiac lub 2 na prawko. eh gdyby u nas tak bylo :) jutro mam egzamin podchodze pierwszy raz :) a wiec ide zakowac testy

2011-03-27 13:06
Gość
~ bartosz

to powodzenia życzę. Ja wydałem 1200zł za kurs, pierwszy egzamin 130, drugi trochę mniej bo bez teoretycznego. a żeby było tak jak w USA.. ;)

2011-03-27 22:43
Gość
~ Filippo

To pomyślcie jutro podchodzę do egzaminu 2 raz, za pierwszym oblałem na testach (3 błędy, z czego jeden taki prosty i banalny a 2 pomyliłem się na znaku C-9 do któego jak wszyscy wiemy (wszyscy zdający) są 4 różne pytania, co jest bezsensnowne. A od niedługo mają wejść nowe przepisy! :D Dla zwiększenia bezpieczeństwa oczywiście... Hmm tylko te pytania parę lat temu też były wprowadzone dla zwiększenia bezpieczeństwa, i jakoś idioci znający te przepisy ruchu drogowego dalej zabijają na drogach. Ach! Ci nasi cudowni politycy, i ci ludzie którzy te prawo i przepisy stanowią... Tylko co da nowe 1200 pytań?! Zwiększą wyobraźnię?! W Szwajcarii jest wolontariat na R-ce, ja myślę że bardzo drastyczne materiały na kursie prawa jazdy pokazujące wywalone flaki, połamane kosci uczestników wypadku i ich pozgniatane czaszki z których wypłynął juz krwawy zmiażdzony mózg, nagrania na któych będzie słychać krzyki poszkodowanych cierpiących w samochodach ludzi i ich twarze, badania a potem historie o rehabilitacjach tych którzy przeżyli bardziej zwiększą bezpieczeństwo na drogach niż absurdalne testy!!!!! Moja matka, szfagier i jego ojciec mieli wypadek w kwietniu 2011 roku, moja matka zadzwoniła wtedy z wraku samochodu do mojen siostry, ja jedyne co słyszałem to przeraźliwe krzyki Patryka i ojca które słyszałem z telefonu, tak straszne, że do dzisiaj to pamiętam, pełne cierpienia krzyki. Potem jechałem jeszcze tej nocy do Garwolina do szpitala. A do wypadku doszło tak, że pijany kierowca władował się nich na czołówę bo ścigał się idiota na krajowej 17! Deszcz, noc, godz. 22. A gdy przejeżdżałem obok miejsca wypadku zobaczyłęm 2 zgniecione porozcinane wraki somochodów. Potem na parkingu po przewiezieniu wraku samochodu z parkingu policyjnego miałem okazję spojrzeć na ten samochód. Nie było maski ani miejsca gdzie był silnik, wszystko zgniecione aż do foteli, tam gdzie jest miejsce kierowcy praktycznie nie było miejsca dla człowieka, jedynie mała szczelina. Patryk przywalił głową w kierownicę i do końca życia PRZEZ GŁUPOTĘ PIJANEGO NIE RESPEKTUJĄCEGO PRZEPISÓW! będzie imbecylem, już nigdy nie będzie taki sam bystry normalny i z obiecująco rozpoczynającą się karierą reportera-fotografa. Dziękuję zjebanie mu życia! Bo wypiłeś i się ścigałeś! W samochodzie było pełno krwii, rzygowin, szkła. Laptop Patryka za 22 tys poszedł w drobiazgi razem z cennymi dokumentami. Matka do końca życia będzie kulała. O to chodziło? Czy tych 1200 pytań naprawdę uchroni nas przed takimi obrazkami?! Naprawdę dzięki temu zmniejszy się liczba wypadków na drogach? Pytania typu "Jak sprawdzić przytomność u poszkodowanego" i prawidłowa odpowiedź brzmiąca: "złapać za barki i potrząsnąć, spytać co się stało."?! Kurwa, idioci układają tylko takie testy.

2012-01-17 16:46
Gość
~ Filippo

To pomyślcie jutro podchodzę do egzaminu 2 raz, za pierwszym oblałem na testach (3 błędy, z czego jeden taki prosty i banalny a 2 pomyliłem się na znaku C-9 do któego jak wszyscy wiemy (wszyscy zdający) są 4 różne pytania, co jest bezsensnowne. A od niedługo mają wejść nowe przepisy! :D Dla zwiększenia bezpieczeństwa oczywiście... Hmm tylko te pytania parę lat temu też były wprowadzone dla zwiększenia bezpieczeństwa, i jakoś idioci znający te przepisy ruchu drogowego dalej zabijają na drogach. Ach! Ci nasi cudowni politycy, i ci ludzie którzy te prawo i przepisy stanowią... Tylko co da nowe 1200 pytań?! Zwiększą wyobraźnię?! W Szwajcarii jest wolontariat na R-ce, ja myślę że bardzo drastyczne materiały na kursie prawa jazdy pokazujące wywalone flaki, połamane kosci uczestników wypadku i ich pozgniatane czaszki z których wypłynął juz krwawy zmiażdzony mózg, nagrania na któych będzie słychać krzyki poszkodowanych cierpiących w samochodach ludzi i ich twarze, badania a potem historie o rehabilitacjach tych którzy przeżyli bardziej zwiększą bezpieczeństwo na drogach niż absurdalne testy!!!!! Moja matka, szfagier i jego ojciec mieli wypadek w kwietniu 2011 roku, moja matka zadzwoniła wtedy z wraku samochodu do mojen siostry, ja jedyne co słyszałem to przeraźliwe krzyki Patryka i ojca które słyszałem z telefonu, tak straszne, że do dzisiaj to pamiętam, pełne cierpienia krzyki. Potem jechałem jeszcze tej nocy do Garwolina do szpitala. A do wypadku doszło tak, że pijany kierowca władował się nich na czołówę bo ścigał się idiota na krajowej 17! Deszcz, noc, godz. 22. A gdy przejeżdżałem obok miejsca wypadku zobaczyłęm 2 zgniecione porozcinane wraki somochodów. Potem na parkingu po przewiezieniu wraku samochodu z parkingu policyjnego miałem okazję spojrzeć na ten samochód. Nie było maski ani miejsca gdzie był silnik, wszystko zgniecione aż do foteli, tam gdzie jest miejsce kierowcy praktycznie nie było miejsca dla człowieka, jedynie mała szczelina. Patryk przywalił głową w kierownicę i do końca życia PRZEZ GŁUPOTĘ PIJANEGO NIE RESPEKTUJĄCEGO PRZEPISÓW! będzie imbecylem, już nigdy nie będzie taki sam bystry normalny i z obiecująco rozpoczynającą się karierą reportera-fotografa. Dziękuję zjebanie mu życia! Bo wypiłeś i się ścigałeś! W samochodzie było pełno krwii, rzygowin, szkła. Laptop Patryka za 22 tys poszedł w drobiazgi razem z cennymi dokumentami. Matka do końca życia będzie kulała. O to chodziło? Czy tych 1200 pytań naprawdę uchroni nas przed takimi obrazkami?! Naprawdę dzięki temu zmniejszy się liczba wypadków na drogach? Pytania typu "Jak sprawdzić przytomność u poszkodowanego" i prawidłowa odpowiedź brzmiąca: "złapać za barki i potrząsnąć, spytać co się stało."?! Kurwa, idioci układają tylko takie testy.

2012-01-17 16:46
Gość
~ Filippo

To pomyślcie jutro podchodzę do egzaminu 2 raz, za pierwszym oblałem na testach (3 błędy, z czego jeden taki prosty i banalny a 2 pomyliłem się na znaku C-9 do któego jak wszyscy wiemy (wszyscy zdający) są 4 różne pytania, co jest bezsensnowne. A od niedługo mają wejść nowe przepisy! :D Dla zwiększenia bezpieczeństwa oczywiście... Hmm tylko te pytania parę lat temu też były wprowadzone dla zwiększenia bezpieczeństwa, i jakoś idioci znający te przepisy ruchu drogowego dalej zabijają na drogach. Ach! Ci nasi cudowni politycy, i ci ludzie którzy te prawo i przepisy stanowią... Tylko co da nowe 1200 pytań?! Zwiększą wyobraźnię?! W Szwajcarii jest wolontariat na R-ce, ja myślę że bardzo drastyczne materiały na kursie prawa jazdy pokazujące wywalone flaki, połamane kosci uczestników wypadku i ich pozgniatane czaszki z których wypłynął juz krwawy zmiażdzony mózg, nagrania na któych będzie słychać krzyki poszkodowanych cierpiących w samochodach ludzi i ich twarze, badania a potem historie o rehabilitacjach tych którzy przeżyli bardziej zwiększą bezpieczeństwo na drogach niż absurdalne testy!!!!! Moja matka, szfagier i jego ojciec mieli wypadek w kwietniu 2011 roku, moja matka zadzwoniła wtedy z wraku samochodu do mojen siostry, ja jedyne co słyszałem to przeraźliwe krzyki Patryka i ojca które słyszałem z telefonu, tak straszne, że do dzisiaj to pamiętam, pełne cierpienia krzyki. Potem jechałem jeszcze tej nocy do Garwolina do szpitala. A do wypadku doszło tak, że pijany kierowca władował się nich na czołówę bo ścigał się idiota na krajowej 17! Deszcz, noc, godz. 22. A gdy przejeżdżałem obok miejsca wypadku zobaczyłęm 2 zgniecione porozcinane wraki somochodów. Potem na parkingu po przewiezieniu wraku samochodu z parkingu policyjnego miałem okazję spojrzeć na ten samochód. Nie było maski ani miejsca gdzie był silnik, wszystko zgniecione aż do foteli, tam gdzie jest miejsce kierowcy praktycznie nie było miejsca dla człowieka, jedynie mała szczelina. Patryk przywalił głową w kierownicę i do końca życia PRZEZ GŁUPOTĘ PIJANEGO NIE RESPEKTUJĄCEGO PRZEPISÓW! będzie imbecylem, już nigdy nie będzie taki sam bystry normalny i z obiecująco rozpoczynającą się karierą reportera-fotografa. Dziękuję zjebanie mu życia! Bo wypiłeś i się ścigałeś! W samochodzie było pełno krwii, rzygowin, szkła. Laptop Patryka za 22 tys poszedł w drobiazgi razem z cennymi dokumentami. Matka do końca życia będzie kulała. O to chodziło? Czy tych 1200 pytań naprawdę uchroni nas przed takimi obrazkami?! Naprawdę dzięki temu zmniejszy się liczba wypadków na drogach? Pytania typu "Jak sprawdzić przytomność u poszkodowanego" i prawidłowa odpowiedź brzmiąca: "złapać za barki i potrząsnąć, spytać co się stało."?! Kurwa, idioci układają tylko takie testy.

2012-01-17 16:46
Gość
~ Łukasz Wróbel

Powiedzenie wolna amerykanka wziięło się stąd że w Ameryce jest mało skomplikowane prawo. Nie ma trudnych egzaminów. Nie to co w polsce że trzeba co najmniej jednej strony A4 na ustalanie prawa bo u nich trzeba kilka linijek.

2012-11-05 23:28
Gość
~ Łukasz Wróbel

Powiedzenie wolna amerykanka wziięło się stąd że w Ameryce jest mało skomplikowane prawo. Nie ma trudnych egzaminów. Nie to co w polsce że trzeba co najmniej jednej strony A4 na ustalanie prawa bo u nich trzeba kilka linijek.

2012-11-05 23:28
Gość
~ Łukasz Wróbel

Powiedzenie wolna amerykanka wziięło się stąd że w Ameryce jest mało skomplikowane prawo. Nie ma trudnych egzaminów. Nie to co w polsce że trzeba co najmniej jednej strony A4 na ustalanie prawa bo u nich trzeba kilka linijek.

2012-11-05 23:29
Gość
~ BIG_MUCH

Ja zdawałem prawo jazdy najpierw w Polsce, a rok później w USA. Egzamin w Polsce zdałem za pierwszym razem i uważam, że nie umiałem jeździć. W USA zdałem egzamin (5 dolarów) i dopiero tam jeżdżąc tak naprawdę nauczyłem się prowadzić. Polski egzamin to bzdura. Przyczyną wypadków jest ludzka bezmyślność, a tej żaden egzamin ani kurs nie zmieni. Wypadki są nie dlatego, że ludzie przepisów nie znają, ale że nie są w stanie zapanować nad kierowanym pojazdem np. z powodu zbyt szybkiej jazdy, nie zachowania wystarczającej odległości, nie sygnalizowania zamiaru zmiany pasa itp. Oczywiście również alkohol ma znaczny wpływ na wiele zdarzeń. W USA jak teść widział, że dzieci się bawią na ulicy (osiedlowa dróżka) to mówił: uważaj, zwolnij maksymalnie, bo jak coś się stanie to Policja nie bada czy dziecko wparzyło pod koła zupełnie bezmyślnie. Od razu Ciebie wsadzą do paki. I chociaż dzieci zachowywały się na drodze jak chciały to nikt ich nie rozjeżdżał. U nas na takiej długiej prostej to jak nie ma progów co 50 m to Polacy walą 100/h.

2013-01-11 20:19
Gość
~ Lka

ja zdawałem kilka razy, w Tarnowie, egzaminatorzy zero kultury. Następnie w innym ośrodku, gdzie egzaminator znał takie słowo jak "dzień dobry" oraz nie krzyczał, niestety oblałem, za wymuszenie pierwszeństwa, co wg mnie było śmieszne, bo samochód był bardzo daleko. I uważam,że zdążyłbym przejechać z 2 razy;d

2013-04-22 15:52
Gość
~ Lka

ja zdawałem kilka razy, w Tarnowie, egzaminatorzy zero kultury. Następnie w innym ośrodku, gdzie egzaminator znał takie słowo jak "dzień dobry" oraz nie krzyczał, niestety oblałem, za wymuszenie pierwszeństwa, co wg mnie było śmieszne, bo samochód był bardzo daleko. I uważam,że zdążyłbym przejechać z 2 razy;d

2013-04-22 15:52
Gość
~ jakaś bzdura

Litości. Nie ma zarobków po 10 tysięcy na miesiąc. To tak jak w Polsce wyliczono, że średnia wynosi ponad 5 tysięcy, a wszyscy zarabiają niecałe 1000 zł. To samo jest w USA - 10 dolarów na godzinę, to jest normalna stawka. Urzędnik zgarnia 15 dolarów. Kokosów nie ma. Widać, że autor nie zdawał egzaminu w USA, skoro uważa, że nie jest on nadzwyczajnie trudny... a warto przecież zanim się coś napisze, dowiedzieć i samemu przekonać.

2013-07-24 05:05
Gość
~ jakaś bzdura

Litości. Nie ma zarobków po 10 tysięcy na miesiąc. To tak jak w Polsce wyliczono, że średnia wynosi ponad 5 tysięcy, a wszyscy zarabiają niecałe 1000 zł. To samo jest w USA - 10 dolarów na godzinę, to jest normalna stawka. Urzędnik zgarnia 15 dolarów. Kokosów nie ma. Widać, że autor nie zdawał egzaminu w USA, skoro uważa, że nie jest on nadzwyczajnie trudny... a warto przecież zanim się coś napisze, dowiedzieć i samemu przekonać.

2013-07-24 05:05
Gość
~ jk

pomocnik kucharza 4500 dolców?Chyba wam się śniło.

2013-08-22 10:03
Gość
~ jk

pomocnik kucharza 4500 dolców?Chyba wam się śniło.

2013-08-22 10:03
Gość
~ jk

pomocnik kucharza 4500 dolców?Chyba wam się śniło.

2013-08-22 10:04
Gość
~ jk

pomocnik kucharza 4500 dolców?Chyba wam się śniło.

2013-08-22 10:04
Gość
~ utyrhrf

Mustang kosztuje 20000$

2013-09-01 22:10
Gość
~ utyrhrf

Mustang kosztuje 20000$

2013-09-01 22:10
Gość
~ Siara

Skad Ty czlowieku masz takie informacje.? Ja mieszkam na codzien w Stanach Zjednoczonych i wiekszosc z tego co napisales to zupelna bzdura!!!!!! A Twoje zrodlo informacji to chyba "Google" Czlowieku przestan wypisywac takie rzeczy bo nieswiadomi ludzie w to uwierza.... Teraz juz wiem ze w internecie mozna napisac co tylko sie chce a ludzie to kupia. Zalosne.

2013-11-05 02:12
Gość
~ polak z usa

kompletne bzdury gosciu pisze,srednia to okolo2200 $ prawda jest tylko ta ze latwo zdac prawko kosztuje25$ ,mozna zarobic wiecej ,ale masz wydatki zyciowe i auta tak szybko nie kupisz

2014-03-03 00:12
Gość
~ usa

Jak nic niewiesz o ameryce to niepisz bo tylko blazna z siebie robisz

2014-05-30 08:25
Gość
~ Sceptyczny
1

No cudowna ta Hameryka i w ogóle, ale sprawdźcie sobie statystyki wypadków - gwarantowany spadek entuzjazmu dla łatwych egzaminów na prawko... Przy okazji warto przypomnieć jeszcze o tym, że w Stanach stracić prawko jest jeszcze łatwiej niż je uzyskać, a przy okazji jeszcze trafiając na parę dni do ciupy - chociażby za przekroczenie prędkości o kilkanaście mil na godzinę.

2017-08-02 21:52

Dodaj własny komentarz

Ocena