img-20161110-090949.jpg
Masz pytanie? Potrzebujesz porady w sprawie prawka?
Nasz ekspert odpowie na Twoje pytania Poradź się eksperta
Strona główna Aktualności Resort o prędkości za progiem zwalniającym
progi.jpg

21-01-2019

Resort o prędkości za progiem zwalniającym

Poseł Józef Lassota postanowił zgłębić temat związany z dopuszczalną prędkością za progiem zwalniającym. Kwestia ta rozpalała niejeden umysł a opinie związane z tymi nie do końca dla wielu jasnymi przepisami mocno się ścierały. Parlamentarzysta w tej sprawie złożył do resortu infrastruktury interpelację poselską i uzyskał dosyć jednoznaczną odpowiedź. Czy temat należy uznać za zakończony i możemy mówić o pogodzeniu zwolenników różnych rozwiązań?

 

21 listopada 2018 r. skierowałem do Pana Ministra interpelację poselską nr 27852 w sprawie progów zwalniających w kontekście poprawy bezpieczeństwa dróg. W tekście interpelacji zwracałem uwagę m.in. na fakt, iż w Polsce progów zwalniających jest więcej niż w innych krajach Unii Europejskiej. Podczas gdy w naszym kraju progów zwalniających przybywa, w innych państwach europejskich tendencja ta jest odwrotna. Ograniczenie liczby progów zwalniających uważam za dobry pomysł. Zarządcy dróg powinni starać się unikać tego rozwiązania i uspokajać ruch w inny sposób.

 

Po publikacji tej interpelacji wiele osób z całej Polski zwracało się do mnie, opisując absurdalne sytuacje dotyczące progów zwalniających, z którymi muszą borykać się na co dzień. Jednym z problemów zgłoszonych do mojego biura poselskiego jest problem prędkości, jaka obowiązuje za progiem zwalniającym.

 

O miejscu na drodze, w którym znajduje się próg zwalniający, ostrzega znak A-11a. Pod tym znakiem umieszczona jest tabliczka T-1, wskazująca odległość znaku ostrzegawczego od miejsca niebezpiecznego, a także znak B-33 ograniczenia prędkości, zazwyczaj do 20 lub 30 km/h. Zgodnie z obowiązującymi w Polsce przepisami ruchu drogowego znak ograniczenia prędkości obowiązuje do odwołania bądź do najbliższego skrzyżowania. Tymczasem za progiem zwalniającym nie ma znaku B-34 „koniec ograniczenia prędkości", który stosuje się w celu uchylenia ograniczenia prędkości.

 

Kierowcy różnie interpretują przepisy drogowe obwiązujące za progiem zwalniającym. Jedni uważają, że ograniczenie prędkości obowiązuje nie tylko podczas przejeżdżania progu zwalniającego, ale aż do odwołania. Zdaniem innych po przejechaniu progu zwalniającego można zwiększyć prędkość, bo ograniczenie prędkości obowiązuje przed progiem i na nim, dalej już nie.

Świetnym przykładem do opisanej wyżej sytuacji jest przykład ul. Śląskiej w Kielcach.

 

"Podczas egzaminu na prawo jazdy egzaminowany przejechał przez próg zwalniający zgodnie z obowiązującymi w tym miejscu znakami drogowymi (ograniczenie do 20 km/h). Gdy mężczyzna przejechał przez próg, przyśpieszył do ok. 30 km/h. Egzaminator uznał, że zdający złamał przepisy, bo do ograniczenia prędkości powinien stosować się dalej - także za progiem. Tym bardziej, że nie było żadnego znaku odwołującego zakaz ani też skrzyżowania, które działa podobnie. I wystawił egzaminowanemu ocenę negatywną. Zdający się odwołał. Rację przyznał mu zarówno urząd marszałkowski, jaki i Samorządowe Kolegium Odwoławcze.

 

Podobnie tzw. egzaminator nadzorujący. Powód: ograniczenie prędkości w tym przypadku obowiązuje tylko przed progiem i na nim. Dalej już nie. Od decyzji SKO odwołał się też do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Kielcach egzaminator, który wystawił ocenę negatywną. (…) WSA zauważył, że progi są montowane w celu spowolnienia ruchu, m.in. w okolicach szkół, przedszkoli. Nie sposób zatem przyjąć, że zamiarem organizatora ruchu w zamontowaniu progów było powodowanie sytuacji, w której pojazdy będą przyspieszać po przejechaniu progu i hamować przed kolejnym progiem - stwierdził w uzasadnieniu sąd. I uchylił decyzję SKO o unieważnieniu egzaminu". 

 

W związku z wyżej opisaną sprawą zwracam się do Pana Ministra z prośbą o udzielenie odpowiedzi na poniższe pytanie:

 

Kierowcy różnie interpretują przepisy dotyczące prędkości obowiązującej za progiem zwalniającym. Proszę o odpowiedź: Jaka powinna być jednoznaczna interpretacja powyżej opisanej sytuacji, tzn. jak kierowcy mają interpretować znak B-33 w przypadku progów zwalniających?

 

ODPOWIEDŹ MINISTERSTWA, pod którą podpisał się Marek Chodkiewicz, podsekretarz stanu.

 

w odpowiedzi na interpelację nr 28331 Pana Posła Józefa Lassoty w sprawie prędkości obowiązującej za progiem zwalniającym poniżej przedstawiam następujące informacje.

 

Odnosząc się do treści podnoszonych w interpelacji uprzejmie wskazuję, iż znaczenie i zakres obowiązywania znaków drogowych określają przepisy rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z dnia 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz. U. Nr 170, poz. 1393, z późn. zm.). Zgodnie z § 27 ust. 1 tego rozporządzenia znak pionowy B-33 „ograniczenie prędkości” oznacza zakaz przekraczania prędkości określonej na znaku liczbą kilometrów na godzinę. Natomiast § 32 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia stanowi, że w przypadku, gdy zakaz wyrażony przez znak B-33 nie jest uprzednio odwołany znakiem oznaczającym koniec zakazu, to obowiązuje on do najbliższego skrzyżowania.

 

Umieszczenie w organizacji ruchu na jednej konstrukcji wsporczej znaku B-33 łącznie ze znakiem A-11a „próg zwalniający” i tabliczką T-1 „tabliczka wskazująca odległość znaku od miejsca niebezpiecznego”, nie zmienia przywołanego wyżej znaczenia i zakresu obowiązywania znaku pionowego B-33 określonego przepisami przywołanego wyżej rozporządzenia w sprawie znaków i sygnałów drogowych.

 

LS

Powrót do listy aktualności

Komentarze

Brak dodanych komentarzy, bądź pierwszy i dodaj komentarz.

Dodaj własny komentarz

Ocena