ll.jpg
Masz pytanie? Potrzebujesz porady w sprawie prawka?
Nasz ekspert odpowie na Twoje pytania Poradź się eksperta

Aktualności - archiwum

Aktualne wiadomości dla osób na kursie nauki jazdy i szukających informacji o prawie jazdy. Szukasz nowości lub wiedzy w zakresie kursu nauki jazdy i prowadzenia pojazdu. Portalnaukijazdy.pl - najciekawsze miejsce w sieci o prawku.

09-05-2019

Bliżej mobilnych kontroli drogowych

Rada Ministrów przyjęła projekt ustawy o zmianie ustawy – Prawo o ruchu drogowym oraz ustawy o transporcie drogowym, przedłożony przez Ministra Infrastruktury.

 

Projekt dostosowuje polskie prawo do unijnej dyrektywy w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się w Unii Europejskiej. Proponowane zmiany przyczynią się do zwiększenia bezpieczeństwa ruchu drogowego oraz zmniejszenia zanieczyszczenia środowiska.

 

W projekcie wprowadzono możliwość przeprowadzania szczegółowych drogowych kontroli technicznych w mobilnych stacjach kontroli drogowej i w wyznaczonych punktach przeprowadzania kontroli drogowych. Wykorzystanie mobilnych stacji skraca czas kontroli i zmniejsza ponoszone przez przedsiębiorców wykonujących przewozy drogowe koszty z nimi związanych. Kontrola drogowa umożliwia także wnikliwą ocenę poszczególnych układów pojazdu, m.in. układu hamulcowego, kierowniczego i zawieszenia.

 

Nowelizacja przewiduje ponadto obowiązek posiadania przez kierowcę wykonującego przewóz drogowy protokołu aktualnej drogowej kontroli technicznej. Rozszerza również stosowanie systemu oceny ryzyka w zakresie  liczby i wagi usterek wykrytych w pojazdach.

Dyrektywa w sprawie drogowej kontroli technicznej dotyczącej zdatności do ruchu drogowego pojazdów użytkowych poruszających się w Unii Europejskiej dotyczy:

  • pojazdów zaprojektowanych i wykonanych do przewozu powyżej 9 osób łącznie z kierowcą,
  • pojazdów przeznaczonych do przewozu ładunków o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t,
  • przyczep o maksymalnej masie całkowitej przekraczającej 3,5 t oraz
  • ciągników kołowych, użytkowanych głównie na drogach publicznych do komercyjnego drogowego transportu towarów, których maksymalna prędkość przekracza 40 km/h.

Projekt ustawy wprowadza obowiązek, by wstępne kontrole drogowe stanu technicznego pojazdów objętych dyrektywą w każdym roku obejmowały co najmniej 5 proc. łącznej liczby takich pojazdów zarejestrowanych w Polsce.

 

Zgodnie z projektem, między państwami Unii Europejskiej możliwa będzie wymiana informacji dotyczących stwierdzenia w pojeździe poważnych lub niebezpiecznych usterek bądź usterek prowadzących do ograniczenia lub zakazu użytkowania pojazdu. Nowe przepisy pozwolą na współpracę Inspekcji Transportu Drogowego z właściwymi organami kontroli innych  państw członkowskich, jeśli chodzi o skoordynowane drogowe kontrole techniczne.

 

Działania te przyczynią się do zapobiegania nieuczciwej konkurencji w transporcie drogowym, związanej z różnymi poziomami kontroli stosowanymi przez poszczególne państwa członkowskie.

Nowe przepisy wejdą w życie po 3 miesiącach od ogłoszenia w Dzienniku Ustaw.

07-05-2019

1 Komentarze

Zmiany w egzaminach na prawo jazdy!

Ministerstwo Infrastruktury przygotowało propozycję zmian w przeprowadzaniu, a właściwie w organizacji egzaminów na prawo jazdy. Egzaminator będzie mogł przeprowadzić jednego dnia maksymalnie osiem egzaminów praktycznych kategorii B, w tym nie częściej, niż jeden na godzinę. W ocenie resortu egzaminatorzy będą mieli więcej czasu na spokojną i przede wszystkim bardziej rzetelną oraz obiektywną ocenę umiejętności kandydatów na kierowców.

 

Proponowane rozwiązanie jest niewątpliwie ciekawe i rzeczywiście ureguluje w sposób jasny czas pracy egzaminatorów. Nie można nie zauważyć, że zasady, które mogą stać się obowiązujące już za kilka miesięcy ukrócą zapędy egzaminatorów do "oblewania" jak najszybciej, by wcześniej skończyć pracę w danym dniu. Oczywiście teza ta nie jest jednoznaczna z faktem, że sytuacje takie są nagminne, ale niezaprzeczalnym jest fakt, że praca egzaminatorów jest tak oceniania czy odbierana (przynajmniej w części) przez zdających bądź instruktorów. Rzeczą dyskusyjną jest czy słusznie. Ograniczenie liczby egzaminów do jednego na godzinę niezależnie od czasu jego trwania wykluczy sytucje, gdy egzaminator w ciągu kilkudziesięciu minut może "załatwić" całą grupę i później... mieć wolne, zatem skończą się mniej lub bardziej uzasadnione tego typu zarzuty wobec pracowników ośrodków egzaminacyjnych.

 

Jednak powyższe rozwiązania nie są jedynymi, jakie proponuje ministerstwo. Normą ma stać się wyznaczanie konkretnej godziny egzaminu dla każdego kandydata na kierowcę. Dziś petent ośrodka egzaminacyjnego umawiany jest oczywiście na konkretną godzinę, jednak dotyczy to z reguły całej grupy i jest to czas stawienia się w ośrodku. Później, z racji losowania egzaminatora (a właściwie zdającego dla egzaminatora) kandydaci danej grupy oczekują na swoją kolej - jedni kilka lub kilkanaście minut, inni minimum kilkadziesiąt (a czasem dwie godziny i więcej). To z kolei znacznie potęguje stres i może przekładać się na przebieg egzaminu, a co za tym idzie, także na jego wynik.


Ministerstwo planuje, że nowe przepisy wejdą w życie już 1 lipca 2019 roku, czyli za mniej, niż dwa miesiące - z wyjątkiem regulacji dotyczących pracy egzaminatora i wyznaczania konkretnych godzin egzaminu. Chodzi o to, że ośrodki egzaminacyjne do tych regulacji muszą się przygotować od strony technicznej, a to bardzo ciekawy aspekt. Jak wyżej wspomnieliśmy, dziś jest tak, że w danym dniu czy o danej porze pracuje kilku lub nawet kilkunastu egzaminatorów i ten, który jest z nich wolny (bo skończył właśnie egzamin albo dopiero zaczyna pracę) losuje zdającego z grupy kandydatów przypisanych do danej pory dnia. Nie wiadomo zatem, jakie rozwiązania zostaną wprowadzone, by "z głową" zachować zasadę losowego przypisywania egzaminatora do zdającego gdy obowiązywać będą: konkretna godzina egzaminu dla konkretnej osoby i minimum jeden egzamin na godzine dla jednego egzaminatora.

 

Nowością będą również przepisy, które regulują zdawanie egzaminu na prawo jazdy kategorii AM. Osoby, które ze względów zdrowotnych nie mogą zdawać egzaminu praktycznego na kategorię AM prawa jazdy (obecnie egzamin odbywa się wyłącznie przy użyciu motoroweru), będą mogły korzystać z czterokołowca lekkiego. Kategoria AM uprawnia do kierowania zarówno motorowerami, jak i właśnie czterokołowcami.

 

Zmiany czekają także instruktorów czy właścicieli ośrodków szkolenia kierowców. Zniesiony ma zostać obowiązek posiadania i korzystania z pieczątek. Instruktorzy, wykładowcy (ale także egzaminatorzy ośrodków ruchu drogowego, czyli WORD, MORD lub PORD) nie będą już musieli stosować pieczęci na dokumentach. Wystarczy tylko podpis i dopisek numeru uprawnień.

 

LS

26-04-2019

1 Komentarze

Nadgorliwy egzaminator poskromiony. Egzamin unieważniony.

 

Sprawa dotyczy egzaminu z 11 stycznia 2018 roku i w opinii egzaminatora nieprawidłowego wykonania na placu manewrowym zadania "Ruszanie z miejsca do przodu na wniesieniu".

 

W drodze analizy (po wniesionym odwołaniu przez kursantkę) Dyrektor WORD złożył wniosek o wszczęcie postępowania administracyjnego w sprawie unieważnienia części praktycznej egzaminu na prawo jazdy. Marszałek w marcu 2018 roku swoja decyzja unieważnił część praktyczną egzaminu podając w uzasadnieniu, że egzamin został przeprowadzony niezgodnie z przepisami prawa. Marszałek w decyzji wskazał, że nie zaszły żadne przesłanki do zakwestionowania przez egzaminatora części praktycznej egzaminu wynikające z art. 52 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011 r. (Dz. U z 2015 poz. 155 ze zm. dalej "u.k.p.") tj. zachowanie osoby zdającej nie zagrażało bezpośrednio zdrowiu i życiu uczestników ruchu, jak również przesłanki wynikające z § 28 ust. 1 pkt 2 lit a rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwanie uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorców dokumentów stosowanych w tych sprawach ( Dz. U z 2016 r. poz. 232 ze zm.) tj. osoba egzaminowana nie wykonała dwukrotnie nieprawidłowo tego samego zadania egzaminacyjnego.

 

Niezadowolony z takiego wyniku postępowania egzaminator złożył odwołanie na decyzję marszałka do Samorządowego Kolegium Odwoławczego, które po przeanalizowaniu sprawy...  utrzymało decyzję w mocy.

 

Egzaminator kwestionował poprawność wykonania tego zadania jedynie z uwagi na "brak wyłączenia hamulca awaryjnego" co jego zdaniem potwierdzał sygnał ostrzegawczy informujący o nie zwolnionej całkowicie dźwigni hamulca. SKO wskazało, że z brzmienia przepisu "... rusza do przodu zwalniając go ..." nie można wywieść, iż ruszyć należy jedynie po całkowitym zwolnieniu hamulca. Sformułowanie " zwalniając" oznacza czynność ciągłą (czasownik przechodni niedokonany) w odróżnieniu od sformułowania "zwolnić" (czasownik przechodni dokonany).

 

Od powyższego rozstrzygnięcia SKO, skargę do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego w Warszawie, wniósł skarżący. WSA w Warszawie utrzymało decyzję w mocy i oddalił skargę.

 

Sąd podzielił stanowisko wyrażone przez organy, że ocena ww. zdarzeń przez egzaminatora, przeprowadzającego egzamin była niewłaściwa. W ocenie Sądu, przyczyną unieważnienia egzaminu na prawo jazdy na podstawie weryfikacji zapisu jego przebiegu, co do kwalifikacji osoby egzaminowanej, mogą być zdarzenia wskazujące na możliwość stworzenia zagrożenia dla ruchu drogowego, których interpretacja w świetle zebranych dowodów jest ewidentna (np. wymuszenie pierwszeństwa przejazdu, przejechanie bez zatrzymania na skrzyżowaniu ze znakiem STOP lub na czerwonym świetle, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych itp.). W rozpoznawanej sprawie taka sytuacja nie miała miejsca, co prowadzi do wniosku, że egzamin został przeprowadzony niezgodnie z obowiązującymi przepisami prawa, bowiem nie zaszły żadne przesłanki do zakwestionowania przez egzaminatora części praktycznej egzaminu wynikające z art. 52 ust. 2 ustawy o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011 r. (Dz. U z 2015 poz. 155 ze zm.) tj. zachowanie osoby zdającej nie zagrażało bezpośrednio zdrowiu i życiu uczestników ruchu, jak również przesłanki wynikające z § 28 ust. 1 pkt 2 lit a rozporządzenia Ministra Infrastruktury i Budownictwa z dnia 24 lutego 2016 r. w sprawie egzaminowania osób ubiegających się o uprawnienia do kierowania pojazdami, szkolenia, egzaminowania i uzyskiwanie uprawnień przez egzaminatorów oraz wzorców dokumentów stosowanych w tych sprawach ( Dz. U z 2016 r. poz. 232 ze zm.) tj. osoba egzaminowana nie wykonała dwukrotnie nieprawidłowo tego samego zadania egzaminacyjnego.

 

Sąd zaznaczył, że nie przypisuje sobie, jak i organom administracji publicznej uprawnienia do oceny kwalifikacji osoby egzaminowanej, a co za tym idzie wyniku egzaminu, które to uprawnienia bezspornie przysługują osobie egzaminatora. Niemniej jednak, wbrew stanowisku skarżącego, posiadane przez niego uprawnienia dyskrecjonalne, pozwalające na sprawdzenie umiejętności osób poddających się egzaminowi na prawo jazdy w zakresie zgodnego z przepisami, bezpiecznego, energooszczędnego, sprawnego i nieutrudniającego innym uczestnikom ruchu poruszania się, nie uprawniają na arbitralne, niemożliwe do zakwestionowania stwierdzenie, czy osoba egzaminowana posiada, czy też nie posiada wymaganych kwalifikacji, niezbędnych do kierowania pojazdem mechanicznym. Zabezpieczeniem osób egzaminowanych przed takim rozstrzygnięciami, podejmowanym zazwyczaj w sytuacji dynamicznej, w której brak jest czasu na spokojną ocenę sytuacji, jest właśnie postępowanie nadzorcze prowadzone przez uprawniony organ, który w oparciu o zarejestrowany przebieg egzaminu jest w stanie dokonać rzetelnej, spokojnej oceny zasadności stanowiska egzaminatora.


Niestety nie wiemy, czy któryś z organów nadał decyzji rygor natychmiastowej wykonalności, umożliwiając odbycie części praktycznej egzaminu, jeśli nie, to po ponad roku będzie mogła „dokończyć” egzamin.

20-04-2019

Wesołego Alleluja!

Wszystkim Klientom i sympatykom życzymy spokoju, szczęścia, radości oraz serdecznych spotkań w gronie rodziny i wśród przyjaciół. 

11-02-2019

2 Komentarze

Pieszy wchodzący na przejście - z pierwszeństwem przed pojazdem?

 

Dziś pieszy ma pierwszeństwo na jezdni, kiedy wejdzie na przejście. Ale nie wcześniej. Kierowcy zaś Prawo o ruchu drogowym nakazuje zachowanie szczególnej ostrożności przy zbliżaniu się do przejścia. Nie odnosi się jednak do sytuacji, gdy pieszy zamierza wejść na przejście lub właśnie na nie wkracza.

 

Poprawić bezpieczeństwo pieszych
Dlatego podczas spotkania w grudniu 2019 r. z Adamem Bodnarem przedstawiciele organizacji społecznych opowiedzieli się za wprowadzeniem do Prawa o ruchu drogowym przepisu, który dawałby pieszemu pierwszeństwo już w momencie, gdy ma zamiar wejść na pasy, co sygnalizuje w ten sposób, że staje i czeka na możliwość przejścia. W takiej sytuacji kierowca musiałby ustąpić pierwszeństwa.

 

Poprawiłoby to bezpieczeństwo pieszych. Wiedząc, że pierwszeństwo przysługuje nie tylko człowiekowi na przejściu, ale także oczekującej na to, kierowca musiałby zachować jeszcze większą ostrożność i w większym stopniu zmniejszyć prędkość.

 

Rzecznik wskazuje, że w polskim prawie są już przepisy, z których można by wywodzić pierwszeństwo ludzi wchodzących na przejście dla pieszych. Zgodnie z § 47 ust. 4 rozporządzenia Ministrów Infrastruktury oraz Spraw Wewnętrznych i Administracji z 31 lipca 2002 r. w sprawie znaków i sygnałów drogowych (Dz.U. z 2002 r. Nr 170, poz. 1393), kierujący pojazdem zbliżający się do przejścia oznaczonego znakiem D-6 jest obowiązany zmniejszyć prędkość tak, aby nie narazić na niebezpieczeństwo osób znajdujących się na przejściu lub na nie wchodzących. Przepis ten nakazuje kierowcy zmniejszyć prędkość na tyle, aby mógł się zatrzymać przed przejściem - jeżeli pieszy na nim się znajduje lub na nie wchodzi.

 

Przepis ten pozostaje jednak w sprzeczności z Prawem o ruchu drogowym, w myśl którego pierwszeństwo przed pojazdem ma tylko pieszy na przejściu. Ponadto ustawa nie przekazuje do uregulowania w rozporządzeniu zasad zachowania się uczestników ruchu w miejscach oznaczonych znakami drogowymi.

 

Zasada, że pieszy ma pierwszeństwo jeszcze przed wejściem na przejście, obowiązuje w krajach skandynawskich i w większości państw Europy Zachodniej.

W Norwegii i we Francji kierowca ma obowiązek zatrzymania się przed przejściem nawet wtedy, gdy człowiek stojący w pobliżu nie wykazują wyraźnego zamiaru przejścia przez jezdnię, a jedynie zbliżają się do jezdni.


W Szwajcarii kierowca musi się zatrzymać także wtedy, gdy pieszy stoi przed przejściem, ale ma oczywisty zamiar przejścia przez jezdnię.
Liczba ofiar śmiertelnych wypadków drogowych w przeliczeniu na milion mieszkańców jest w tych państwach zdecydowanie niższa niż w Polsce

 

Dane statystyczne niepokoją
W 2017 r. w Polsce doszło do 32 760 wypadków drogowych (w 25 proc. z udziałem pieszych). Śmierć poniosło 873 pieszych, a rannych zostało 7587. Do śmierci pieszego dochodziło w co piątym potrąceniu wskutek nadmiernej prędkości auta. Główną przyczyną potrąceń było nieustąpienie pierwszeństwa pieszemu na przejściu - wynika z danych Komendy Głównej Policji.

Krajowa Rada Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego w sprawozdaniu za 2017 r. zwróciła uwagę, że liczba ofiar śmiertelnych wśród pieszych nieznacznie wzrosła w porównaniu z rokiem 2016 r. Wskazuje to na konieczność nowych działań zapobiegawczych dla poprawy bezpieczeństwa tej najsłabiej chronionej grupy uczestników ruchu drogowego.

 

Dlatego Rzecznik zwrócił się do ministra Andrzeja Adamczyka o rozważenie zainicjowania zmiany Prawa o ruchu drogowym przez przyznanie pierwszeństwa pieszym, którzy oczekują na przejście przez jezdnie lub na nie wkraczają.

 

źródło: RPO

06-02-2019

1 Komentarze

Dwa nowe znaki

Resort infrastruktury przygotował propozycję wprowadzenia do przepisów dwóch nowych znaków drogowych. Zmiana przepisów ma nacelu celu odróżnienie oznakowania odcinkowego pomiaru prędkości od pomiaru punktowego.

Obecnie stosowany znak D-51 odnosi się zarówno do punktowego, jak i odcinkowego pomiaru prędkości. Oznakowanie pomiaru odcinkowego następuje przez dodatkowe umieszczenie tabliczki T-1a pod znakiem D-51, na której podawana jest długość odcinka pomiarowego. W ocenie ministerstwa nie jest to wystarczająca informacja o obecności takiego pomiaru prędkości na drodze. Stąd potrzeba bardziej precyzyjnego poinformowania kierujących o odmiennym niż zazwyczaj sposobie wykonywania pomiaru.


Nowe znaki drogowe będą nosiły oznaczenia D-51a oraz D-51b. D-51a "automatyczna kontrola średniej prędkości" będzie wskazywał początek fragmentu drogi objętego odcinkowym pomiarem prędkości, natomiast znak D-51b "koniec automatycznej kontroli średniej prędkości" - koniec tego odcinka. Dodatkowo na znaku D-51a umieszczana będzie miniatura znaku B-33, wskazująca dopuszczalną prędkość jazdy na odcinku objętym pomiarem.Projekt rozporządzenia rozszerza ponadto zakres stosowania tabliczki T-1a o wskazywanie odległości znaku informacyjnego do początku odcinka drogi objętego pomiarem.

Takie rozwiązanie pozwoli na umieszczenie dodatkowego znaku D-51a wraz z tabliczką T-1a przed początkiem odcinka drogi objętego kontrolą prędkości, w przypadku, gdy początek tego odcinka znajduje się w miejscu o ograniczonej widoczności, np. ze względu na geometrię drogi albo obiekty znajdujące się w jej bezpośrednim sąsiedztwie. Projekt w sprawie nowych znaków został skierowany do konsultacji publicznych oraz uzgodnień międzyresortowych.

31-01-2019

Wyrok sądu ws. "bezterminowości" praw jazdy

Sąd Administracyjny w Krakowie wydał wyrok, w którym orzeka za bezpodstawne wpisywanie w dokument prawa jazdy terminu jego ważności w sytuacji, gdy pierwotnie uprawnienia zostały wydane bezterminowo. Chodzi o sytuacje związane z wymianą dokumentu na nowy, a obecnie wydawane prawa jazdy są na okres 15 lat.


Wymiana dokumentów uprawniających do prowadzenia pojazdów na nowe rozpoczęła się w 2013 roku. Wielu kierowców zorientowało się, że na nowych blankietach wpisano im 15.letni termin ważności, mimo że poprzedni dokument był im wydany bezterminowo. Część z posiadaczy praw jazdy zdecydowała się zwrócić z tą sprawą do sądów administracyjnych. I pierwszy wyrok w tej sprawie wydał Wojewódzki Sąd Administracyjny w Krakowie; sprawa dotyczy mieszkanki Krakowa.

 

Kobieta, zanim skierowała sprawę do sądu, próbowała walczyć o swoje na drodze polubownej, oczekując zmiany decyzji urzędników wydziału komunikacji. Bezskutecznie. Odmowy tłumaczono między innymi ograniczeniami wynikającymi z systemu informatycznego, który miał być oporny na brak daty ważności.

Sąd stwierdził bezskuteczność ograniczenia daty ważności uprawnień. Innymi słowy data ważności nie ma mocy prawnej, prawo jazdy wydane bezterminowo w przeszłości, zachowuje w ocenie sądu tę właściwość.

Obecnie, po wejściu w życie rozporządzenia z 2016 r. w sprawie wydawania dokumentów stwierdzających uprawnienia do kierowania pojazdami, urzędy w miejscu „data ważności uprawnienia" umieszczają kreskę. Dotyczy to wyłącznie osób, które uzyskały uprawnienia bezterminowe. Niestety, nie wszystkie urzędy stosują się do tej zasady.

31-01-2019

Zmiany coraz bliżej?

Według dziennika "Rzeczpospolita" tempa nabrać mają zapowiadane od dłuższego czasu prace nad wprowadzeniem zmian w szkoleniu czy egzaminowaniu przyszłych kierowców. Nie zabraknie też nowych rozwiązań dla obecnych kierowców czy użytkowników pojazdów.

 

"Andrzej Adamczyk, minister infrastruktury, przygotował zmiany dla kandydatów na kierowców i tych, którzy już jeżdżą. Chce zabrać egzaminy na prawo jazdy wojewódzkim ośrodkom ruchu drogowego (WORD) i oddać egzaminatorom zatrudnionym przez wojewodę. Pozwoli też kursantom na doskonalenie jazdy w towarzystwie opiekuna" - czytamy na łamach "Rz". Rozwiązania, o jakich mowa, nie są nowymi pomysłami, bo o ich wdrożeniu mówi się już od 2-3 lat. Przynajmnie w kwestii egzaminatorów. Doskonalenie umiejętności kursanta pod okiem rodzica/opiekuna, a nie instruktora, to nieco młodszy, choć także znany już pomysł.

 

"Rzeczpospolita" przypomina również o pomysłach resortu infrastruktury na likwidację kart pojazdu czy nalepek kontrolnych na pojazdach; nie będzie również konieczności wymiany tablic rejestracyjnych po zakupie pojazdu, który wcześniej był w ewidencji innego powiatu.

 

"Celem zmian jest poprawa bezpieczeństwa ruchu i wyników egzaminów na prawo jazdy." O tym, co należy sądzić o takich argumentach i o tezie, że zmiana podległości WORD/egzaminatorów nie przełoży się w żaden sposób na poprawę zdawalności, pisaliśmy TUTAJ.

 

Póki co żaden z powyższych pomysłów nie został skonkretyzowany w projektach ustaw. Nieznane są również terminy wejścia w życie zmian.

1  2  3  4  5  6  7  8  9    453