13718547-1143360242351859-14289621311071.jpg
Masz pytanie? Potrzebujesz porady w sprawie prawka?
Nasz ekspert odpowie na Twoje pytania Poradź się eksperta

Aktualności - archiwum

Aktualne wiadomości dla osób na kursie nauki jazdy i szukających informacji o prawie jazdy. Szukasz nowości lub wiedzy w zakresie kursu nauki jazdy i prowadzenia pojazdu. Portalnaukijazdy.pl - najciekawsze miejsce w sieci o prawku.

18-12-2017

Instruktorzy złożą OŚWIADCZENIA MAJĄTKOWE?

Od pewnego czasu trwają przygotowania do zmiany przepisów dotyczących składania oświadczeń majątkowych. Katalog osób, od których będzie wymagane składanie wykazu majątku i informacji o dochodach ma zostać znacznie poszerzony.

 

Pisaliśmy w ostatnim czasie zamiarze nałożenia takiego obowiązku na egzaminatorów, którzy mieli oświadczenia majątkowe składać marszałkowi województwa; dokument ten miałby być jawny i dostępny do wglądu w Internecie dla każdego zainteresowane. Łącznie w katalogu zawodów ma znaleźć się aż ponad 140 NOWYCH pozycji, od osób które będą je wykonywały będzie się tego wymagać. I okazuje się, że wśród nich są także instruktorzy nauki jazdy. Zmiany przepisów są w trakcie konsultacji - chodzi o projekt Ustawy o jawności życia publicznego.

 

Należy jednak zauważyć, że oświadczenia majątkowe instruktorów nauki jazdy - jeśli zostanie wprowadzony obowiązek ich składania - prawdopodobnie nie będą jawne. PRAWDOPODOBNIE, bo na tym etapie kwestia ta nie została jeszcze do końca sprecyzowana. Jednaktak czy inaczej dostęp do instruktorskich oświadczeń majątkowych będzie miało mieć Centralne Biuro Antykorupcyjne.

 

To dosyć kontrowersyjne rozwiązanie, tym bardziej, że instruktorzy nauki jazdy nie są funkcjonariuszami publicznymi, tak, jak ma to miejsce w przypadku egzaminatorów. Podobny obowiązek, jak w przypadku instruktorów, ma zostać nałożony między innymi na lekarzy, przedstawicieli wolnych zawodów prawniczych (np. adwokatów czy radców prawnych) czy nawet... nauczycieli szkół publicznych.

07-12-2017

4 Komentarze

Oblała egzamin i ukradła pojazd egzaminacyjny

Wczoraj (06.12) w gorzowskim Wojewódzkim Ośrodku Ruchu Drogowego zdającą, która oblała egzamin, porwała - a właścicie ukradła z parkingu ośrodka - pojazd egzaminacyjny.

 

Do zdarzenia doszło w środe wczesnym popołudniem w Gorzowie. Kobieta, która nie zdała egzaminu, po powrocie do WORD z jazdy egzaminacyjne i po upływie raptem kilku minut od rozstania z autem i egzaminatorem... wsiadła do jednego z fiatów punto służących do egzaminowania i wyjechała z terenu ośrodka. Wcześniej miała się awanturować, bowiem nie zgadzała się z taką oceną jej zdolności.

 

Kradzież pojazdu nie była zbytnio trudną czynnością, bowiem egzaminacyjne auta, co rusz użytkowane, były otwarte a w stacyjkach znajdowałe się kluczyki. Kobieta po prostu wsiadła do jednego z takich aut i udała się na samodzielną przejażdżkę. Trudno zrozumieć jakimi motywami się kierowała i czemu służyć miało jej zachowanie. W każdym razie kobieta do WORD porwanym pojazdem wróciła sama po upływie około 30 minut. Została wówczas zatrzymana przez policję.

 

W trakcie przesłuchania trzydziestolatka tłumaczyła, że jej irracjonalne zachowanie wynikało z silnego wzburzenia emocjonalnego po nieudanym egzaminie. Powiedziała również, że  pojechała do pobliskiego marketu na zakupy, a następnie, jakby nic się takiego nie stało, wróciła do WORD.

 

Kobieta, która jest obywatelką Niemiec, odpowie za krótkotrwałe przywłaszczenie mienia oraz za jazdę bez uprawnień. Pierwsza z przewin zagrożona jest nawet karą kilkuletniego więzienia, druga karą grzywny. Jednak najpewniej w obu przypadkach skończy się na dotkliwościach finansowych.

06-12-2017

Branżowa konferencja w Krakowie

W najbliższą sobotę, 9 grudnia,) Polskie Stowarzyszenie Instruktorów Techniki Jazdy organizuje wspólnie z marką LEXUS, HAMATON oraz Akademią Przyszłego Kierowcy Rajdowego pierwszą Ogólnopolską Konferencję o tematyce techniki jazdy poruszającą aspekty pracy instruktora i dedykowaną właśnie dla tej grupy zawodowej. 

 

Konferencja odbędzie się w nowym obiekcie, jaki od niedawna posiada Małopolska, czyli jedynym póki co ODTJ – Moto Park Kraków. Gościem specjalnym, który otworzy konferencję, będzie kierowca rajdowy Michał Kościuszko.

 

Grupa docelowa: Członkowie PSITJ oraz niezrzeszeni interesanci z branży szkoleniowej. Uczestniczyć mogą wszystkie osoby z uprawnieniami ITJ oraz INJ.

09 grudnia 2017 SOBOTA
Miejsce: Moto Park Kraków ul. Rzepakowa 4, 31-989 Kraków

 

g.10:00 – 15:00 – KONFERENCJA
g.15:30 – 17:00 – WALNE ZGROMADZENIE CZŁONKÓW

 

KONFERENCJA:
- g.10:00 – 10:15 – otwarcie konferencji (Zarząd PSITJ)


- g.10:15 – 10:30 – Przywitanie gości przez przedstawiciela MotoParku (Michał Kościuszko)
O historii obiektu, kulisach powstania, oczekiwaniach i przyszłych projektach. Trochę o
potrzebie zawodu ITJ i ogólnie o kierowcach, o przewodniku niecodziennym,


- 10:30-10:45 – zapowiedź prelegentów i prezentacja agendy,


- 10:45-11:30 „Bezpieczeństwo najmłodszych uczestników ruchu”. Zastosowanie fotelików
dziecięcych z punktu widzenia techniki jazdy,


- 11:45 – 12:30 „Przyczepność przyszłości” Eksploatacja opon, rodzaje opon, technologie i
rodzaje uszkodzeń na które powinien zwrócić uwagę instruktor techniki jazdy!


- 12:30 – 13:15 „Systemy kontroli ciśnienia w kołach TPMS” – technologie oraz aspekty
dotyczące instruktorów techniki jazdy.


PRZERWA KAWOWA


- 13:30 – 14:15 „Pędzący rozwój technologii bezpieczeństwa”. Elektroniczne systemy
bezpieczeństwa biernego i czynnego w nowych samochodach. Obecne trendy dalszego
rozwoju.


- 14:15 – 15:00 „Sporty motorowe alternatywą rozwoju umiejętności instruktorskich”
Podział sportów samochodowych, klasy i kategorie. Co zrobić żeby wystartować?
Podstawowe modyfikacje samochodów sportowych i różnice w technice kierowania.
Zapraszamy gorąco wszystkich instruktorów nauki jazdy zainteresowanych rozszerzeniem
uprawnień o świadectwo instruktora techniki jazdy oraz przystąpieniem do PSITJ.

05-12-2017

1 Komentarze

UK: Od wczoraj nowe zasady egzaminów

Od wczoraj (04.12) w życie weszły nowe zasady przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy. Dwukrotnie wydłużono czas jego trwania i rewolucyjnie zmieniono jego przebieg. Uspokajamy: nowe przepisy obowiązują w Wielkiej Brytanii.

 

Czas trwania jazdy egzaminacyjnej wydłużono dwukrotnie - z dziesięciu do dwudziestu minut. Dodatkowo, co jest znaczącą zmianą przebiegu egzaminu, trasę przejazdu wyznaczać będzie zaprogramowana przez egzaminatora nawigacja. Zdający będzie musiał się poruszać według jej wskazań i poleceń a całość, zarówno sama jazda, jak i podzielność uwagi w kwestii prowadzenia pojazdu i korzystania z nawigacji będzie oceniana.

 

Nie jest jednak tak, że egzaminatorowi przysłowiowo totalnie zakneblowano usta, bowiem osoba zdającą będzie musiała odpowiedzieć na jedno pytanie przed jazdą, a drugie już w czasie prowadzenia pojazdu. Pierwsze z pytań/zadań polegało będzie na wyjaśnieniu wybranej przez egzaminatora kwestii związanej z bezpieczeństwem, a drugie na pokazaniu jak poradzić sobie z pewnym problemem już z praktyce, niejako z zaskoczenia.

 

Nowa formuła egzaminu praktycznego na Wyspach okroił nieco liczbę niezbędnych manewrów do wykonania. Z listy zadań znika "zawracanie na trzy" oraz "zawracanie na rogu". Mimo to pozostają zadania manewrowe i egzaminator może polecić wykonanie jednego z nich:

- parkowanie równoległe tyłem przy drodze;
- parkowanie na miejscu parkingowym;
- zjazd z drogi, zatrzymanie się i ponowne dołączenie się do ruchu.

Nowe regulacje są częścią brytyjskiego planu dla Driver and Vehicle Standards Agency, który zakłada, że do 2022 roku pomoże on w "poprawie bezpieczeństwa na brytyjskich drogach".

04-12-2017

Szczecin: Egzaminy na nowych pojazdach

Wojewódzki Ośrodek Ruchu Drogowego w Szczecinie rozpoczął egzaminowanie kandydatów na kierowców kategorii B na toyotach yaris. Japońskie auta zastąpiły hyundaie i20. Ośrodek otrzymał 20 egzemplarzy nowego pojazdu egzamincyjnego. 

 

Wymiana pojazdów egzaminacyjnych nie była oczywiście zaskoczeniem, bowiem wiadomo to było już od wielu miesięcy. 

01-12-2017

1 Komentarze

Obniżą dozwoloną prędkość w Polsce?

Unijni eksperci od bezpieczeństwa ruchu drogowego i przepisów związanych z tą dziedziną dążą do tego, by Polacy jeździli wolniej. I nie chodzi wcale o zmuszenie polskich kierowców do przestrzegania przepisów i "mieszczenia się" w obecnie wyznaczonych w naszym kraju ramach prędkości dozwolonej, ale właśnie chcą tę dozwoloną prędkość nad Wisłą obniżyć. 

 

Brukseli chodzi głównie o drogi szybkiego ruchu - przede wszystkim autostrady. Przypomnijmy: od kilku lat na drogach szybkiego ruchu o najwyższej kategorii, czyli na autostradach właśnie, możemy jeździć z maksymalną prędkością 140 km/h. Wcześniej było to 130 km/h. Wówczas zwiększono także dozwoloną prędkość na dwujezdniowych drogach ekspresowych - ze 110 km/h do 120 km/h. Unijni urzędnicy oczekują obniżenia dozwolonej prędkości na polskich autostradach aż o 20 km/h, czyli do 120 km/h.

 

Jednak to nie wszystko. Wolniej mielibyśmy jeździć również na obszarze zabudowanym w nocy - jednak maksymalna dozwolona prędkość wynosiłaby 50 km/h przez całą dobę, czyli tyle, ile obecnie, ale w godzinach od 5:00 do 23:00. Autorem zaleceń jest Europejska Rada Bezpieczeństwa Transportu z siedzibą w Brukseli. Jej szef wytknął, że Polska jest jedynym krajem w strukturach Unii Europejskiej, w którym różnicuje się maksymalną dozwoloną prędkość na obszarze zabudowanym z podziałem na dzień i noc. We wszystkich pozostałych krajach prędkość ta jest jednakowa dla całej doby. 

 

Obniżenie prędkości na autostradach Rada argumentuje poglądem, że "obniżenie prędkości zawsze wiążę się ze spadkiem liczby wypadków, rannych i zabitych na skutek zdarzeń drogowych". 

 

Co istotne, to samo "unijne ciało" optuje również za tym, by w Polsce pierwszeństwo mieli piesi znajdujący się w obrębie przejścia dla pieszych, o czym zresztą w naszym kraju była mowa przynajmniej dwukrotnie i niewiele brakowało, by tego typu przepis wszedł w życie ponad dwa lata temu. Kilka dni temu w parlamencie pomysł ten zakiełkował na nowo. W myśl tychże zasad piesi znajdujący się przed przejściem dla pieszych mieliby pierwszeństwo bezwzględne, co oznacza, że wobec oczekujących przed pasami pieszymi kierowcy będą mieli  obowiązek się zatrzymać. 

 

Dziś pieszy oczekujący na przejście przez jezdnię w miejscu do tego przeznaczonym może liczyć na dobrą wolę kierowców, ale ci nie mają obowiązku się zatrzymać (o ile oczywiście ruch nie jest kierowany, czyli nie mamy do czynienia z sygnalizacją świetlną). Wyjątkiem dziś jest sytuacja, w której na drodze o minimum dwóch pasach ruchu w jednym kierunku na jednym z pasów kierujący pojazdem zatrzymuje się w celu ustąpienia pierwszeństwa pieszemu. Wówczas kierujący pojazdami na pasie bądź pasach sąsiednich również mają ten sam obowiązek.

 

- Na przykład w Norwegii, Szwajcarii są już na to przepisy przygotowane czy wprowadzone. Chcemy w tym dobrym kierunku pójść - powiedział Bogdan Rzońca, przewodniczący komisji infrastruktury, która ostatnio zajmowała się tą sprawą.W Norwegii pierwszeństwo przed pojazdami ma pieszy oczekujący przed "zebrą" na przejście, ale już w Szwajcarii wystarczy, by pieszy do pasów się zbliżał, a kierujący pojazdami mają obowiązek ustąpić mu pierwszeństwo.

 

- Musimy doprowadzić do takiego stanu, żeby pieszy czuł się bezpiecznie. Jeśli wykazuje intencje przechodzenia przez przejście, to wtedy kierowca musi absolutnie mu to przejście umożliwić - dodaje Rzońca. A taką właśnie intencją jest oczekiwanie na przejście przez jezdnię w miejscu do tego przeznaczonym. Pomysłodawcy nowych zasad chcą jednak, zanim przepisy staną się faktem, zasięgnąć opinii ekspertów. Niewykluczone, że obecne stanowisko Europejskiej Rady Bezpieczeństwa Transportu jest jedną z tych eksperckich opinii?

 

Problem z bezpieczeństwem na polskich drogach niewątpliwie istnieje i Polska jest pod tym względem w ogonie Europy. W europejskich krajach o najlepszych statystykach drogowych wskaźniki w porównaniu do tych z Polski są aż dziesięciokrotnie niższe. Mimo to pytanie, czy w naszym kraju bezpieczeństwo zostanie poprawione taką zmianą przepisów na pewno przyniesie oczekiwany skutek jest bardzo zasadnym. I czy w naszej kulturze, także tej drogowej, nie przyniesie efektu odwrotnego, bowiem nie można wykluczyć, że piesi poczują się jak "święte krowy" i w poczuciu ochrony prawnej będą częściej i odważnieć z prawa korzystać poprzez wtargnięcie na jezdnię.

 

Z pragmatycznego punktu widzenia można jednak śmiało stwierdzić, że nie głos ekspertów będzie miał tutaj największe znaczenie, a wola polityczna. W poprzedniej kadencji parlamentu ten sam pomysł forsowała Platforma Obywatelska. Przez izbę niższą pomysł "przeszedł" pozytywnie, jednak na opór trafił w izbie wyższej. Zabrakło głosu jednego senatora, by nowelizacja trafiła wówczas na biurko prezydenta. Zatem dziś trudno się spodziewać tego, by przepisy nie znalazły poparcia w obu izbach parlamentu. Platforma Obywatelska, największa partia opozycyjna, już zapowiedziała, że będzie za nowelizacją Ustawy prawo o ruchu drogowym..

 

W ubiegłym roku na polskich przejściach dla pieszych doszło do blisko 3,5 tysiąca wypadków, w których zginęło ponad dwieście osób.

 

Oczywiście to wszystko to "tylko" zalecenia unijnych urzędników. Przynajmniej na razie. Mimo to wydaje się, że ujednolicenie ograniczenia prędkości na obszarze zabudowanym dla całej dobry oraz forsowanie bezwględnego pierwszeństwa pieszych znajdujących się w obrębie przejścia mają całkiem duże szanse na urzeczywistnienie w polskich przepisach. Jednak czy ustawodawca zdecyduje się aż tak "dopiec" milionom kierowców tak znacznie obniżając dozwoloną prędkość na autostradach? Czas pokaże.

29-11-2017

Ogólnopolska akcja: Sprawdź światła za darmo!

Komenda Główna Policji wspólnie z Komendą Stołeczną Policji oraz Krajową Radą Bezpieczeństwa Ruchu Drogowego, Instytutem Transportu Samochodowego, Polską Izbą Stacji Kontroli Pojazdów, Przemysłowym Instytutem Motoryzacji i operatorem komunikatora Yanosik rozpoczęła drugą edycję kampanii pn. „Twoje światła – Twoje bezpieczeństwo”.

 

Celem akcji jest zwrócenie uwagi kierujących na stan i jakość oświetlenia w pojazdach, który bezpośrednio wpływa na bezpieczeństwo uczestników ruchu drogowego.


W siedzibie Instytutu Transportu Samochodowego odbyła się konferencja prasowa rozpoczynająca Kampanię „Twoje światła – Twoje bezpieczeństwo”. Policjanci z Biura Ruchu Drogowego Komendy Głównej Policji oraz przedstawiciele instytucji, które włączyły się w akcję, przypomnieli kierującym jak ważne jest oświetlenie zewnętrzne pojazdu, w szczególności w okresie jesienno-zimowym. Części ze zdarzeń, zwłaszcza tych z udziałem pieszych, udałoby się uniknąć gdyby kierowcy mieli sprawne, prawidłowo wyregulowane światła, wcześniej dostrzegli pieszych na jezdni lub nie doprowadzali do oślepiania innych uczestników ruchu drogowego.

W 2015 w maju na polskich drogach zginęło 25 pieszych, natomiast w grudniu tego samego roku aż 171. W okresie jesienno-zimowym szczególnego znaczenia nabiera kwestia prawidłowego oświetlenia jezdni przed pojazdem. Kierowca mający światła, które świecą zbyt blisko może zauważyć pieszego praktycznie przed maską swojego samochodu. Z kolei jeśli w samochodzie światła będą ustawione zbyt wysoko, to kierowca oślepia innych uczestników ruchu.

Policjanci podczas prowadzonych działań kontrolno-prewencyjnych będą zwracali szczególną uwagę na oświetlenie pojazdów, a kierowcy pojazdów, których jakość świateł wzbudzi wątpliwości podczas kontroli będą kierowani na stacje diagnostyczne.

Wzorem roku ubiegłego, kierowcy będą mogli bezpłatnie sprawdzić i wyregulować oświetlenie w swoich pojazdach na stacjach kontroli funkcjonujących pod patronatem Instytutu Transportu Samochodowego oraz zrzeszonych w Polskiej Izbie Stacji Kontroli Pojazdów. Sprawdzenia świateł na stacjach, które przystąpiły do akcji, będą dokonywane w dniach 2, 9 i 16 grudnia 2017 roku.

Aplikacja Yanosik doprowadzi kierowców do najbliższej stacji biorącej udział w kampanii. Badania odbędą się w ponad 200 punktach na terenie całej Polski. Dokładny wykaz punktów umożliwiających bezpłatne badania znajduje się na stronie internetowej - TUTAJ.

W akcji bierze także udział Stacja Kontroli Pojazdów Instytutu Transportu Samochodowego znajdująca się przy ul. Jagiellońskiej 80 w Warszawie, na której będzie można bezpłatnie skontrolować oświetlenie w dniach 4, 8 i 11-15 grudnia w godz. 8-16. Badania będzie prowadziła również Stacja Kontroli Pojazdów Przemysłowego Instytutu Motoryzacyjnego znajdująca się w Warszawie przy ul. Jagiellońskiej 55 w dniach 1, 8, 15 grudnia w godz. 7:30-15:30.

Pamiętajmy, aby nie tylko wymienić przepalone żarówki, sprawdzić i ustawić reflektory. Do naszych obowiązków, jako użytkowników pojazdu, należy również dbanie o czystość kloszy świateł.

Kampania będzie prowadzona do 17 grudnia 2016 r.

28-11-2017

CEPIK 2.0 wychodzi na prostą?

Już od dwóch tygodni wydziały komunikacji, diagności, a co za tym idzie, także obywatele borykają się z trudnościami wynikającymi z działania - a właściwie nie działania - wdrożonego 13 listopada CEPIK 2.0 w części dotyczącej ewidencji pojazdów. Resort Cyfryzacji zapewnia jednak, że system jest niemal w pełni ustabilizowany.

 

Największe problemy dotyczyły rejestracji pojazdów - również tych nowych. Kłopoty dotyczyły banków, leasingodawców, dilerów samochodowych, których rolą jest rejestracja pojazdów klientom, którzy finansowali pojazd kredytem, leasingiem czy formułą wynajmu długoterminowego. Klienci przez to dłużej musieli czekać na odbiór zakupionych pojazdów, bo nie można wydać nabywcy auta niezarejestrowanego. Oczywiście także osoby rejestrujące (czy prerejestrowujące) pojazdy używane nierzadko odbijali się od ściany. A właściwie "okienka" w wydziale komunikacji. Dodatkowe utrudnienia mieli diagności z przeglądami technicznymi pojazdów.

 

W części wydziałów komunikacji czy stacji diagnostycznych interesanci natrafiali "jedynie" na utrudnienia: wydłużony czas obsługi, długie terminy oczekiwania na załatwienie sprawy, kilkukrotne podejścia. Jednak były i takie urzędy czy stacje kontroli pojazdów, w których system CEP całkowicie sparaliżował ich pracę i załatwienie czegokolwiek bywało po prostu kompletnie niemożliwe. Problem jest na tyle ogromny,, że właśnie trwają promocje i wyprzedaże na nowe samochody, więc liczba rejestracji - jak zawsze w ostatnich dwóch miesiącach roku - się zwiększa.

 

Nerwy nabywców pojazdów przez przekładały się na dilerów czy instytucje finansujące zakup. A warto zauważyć, że najwięcej problemów było z pojazdami choć trochę specjalistycznymi czy o specjalnym przeznaczeniu: np. taksówki czy pojazdy przystosowane do nauki jazdy a nawet te, które doposażono dodatkowo w hak holowniczy czy instalację gazową. A i tutaj w ostatnim czasie "ruch w interesie" jest znacznie większy, bowiem praktycznie w całej Polsce trwają wymiany flot pojazdów egzaminacyjnych, a co za tym idzie, także szkoły jazdy nabywają nowe/inne pojazdy szkoleniowe, z których rejestracją mieli i nadal miewają problemy.

 

Przed tygodniem sprawą zajęła się sejmowa Komisja Cyfryzacji.  Anna Streżyńska, minister cyfryzacji tłumaczyła, że samo wdrożenie systemu CEPIK 2.0 w części dotyczącej CEP było prawidłowe, a problemów z jego funkcjonowaniem... nie dało się przewidzieć. Zapewniała jednocześnie, że dochowano w tym zakresie wszelkiej staranności. Obrady sejmowej komisji zdają się jednak choć w części temu przeczyć, bowiem podczas jej posiedzenia na jaw wyszły pewne niedociągnięcia i wątpliwości w tym zakresie. Okazało się bowiem, że chociażby w wielu wydziałach komunikacji ich pracownicy nie zostali przeszkoleni z obsługi nowego systemu.

 

Dodatkowo kilkaset z około 4700 działających w Polsce stacji kontroli pojazdów nie zostało w ogóle prawidłowo podłączonych do systemu. Nie brakuje także doniesień o niedociągnięciach w samym systemie, rzekomo zrewolucjonizowanym. "Dziury" CEP 2.0 mają zezwalać na manipulowanie przebiegiem badania technicznego czy doprowadzenie do sytuacji, w której dane o przeglądzie pojawią się w dowodzie rejestracyjnym, a po ich wpisaniu w system... i tak nie są w nim widoczne.

 

Co ciekawe: problemy z funkcjonowaniem systemu nie objęły w takiej samej skali całego kraju.

Minister cyfryzacji zapewniła, że z dnia na dzień będzie coraz lepiej i że powoli CEP 2.0 wychodzi na prostą. W niektórych urzędach już można normalnie rejestrować samochody, "a wprowadzanie danych nie stanowi dużego problemu", jednak tego, czy wciąż stanowi "mały problem" oficjalnie nie podano.

 

Foto: Ministerstwo Cyfryzacji

1  2  3  4  5  6  7  8  9    434