Masz pytanie? Potrzebujesz porady w sprawie prawka?
Nasz ekspert odpowie na Twoje pytania Poradź się eksperta

Aktualności - archiwum

Aktualne wiadomości dla osób na kursie nauki jazdy i szukających informacji o prawie jazdy. Szukasz nowości lub wiedzy w zakresie kursu nauki jazdy i prowadzenia pojazdu. Portalnaukijazdy.pl - najciekawsze miejsce w sieci o prawku.

17-05-2017

Straci prawko zanim je odbierze?

Młody, choć niedoszły kierowca z Krosna na Podkarpaciu prawdopodobnie straci prawo jazdy, zanim zdąży je odebrać w wydziale komunikacji. Osiemnastolatek zdawał egzamin kilka dni temu a brak uprawnień w kieszeni nie przeszkadzał mu, by wybrać się na przejażdżkę. Brawurową, bo zakończyła się kontrolą policji i odebraniem uprawnień.

 

Mężczyzna zdał egzamin pięć dni przed swoją szaleńczą jazdą po Krośnie, gdy został przyłapany na kierowaniu bmw na obszarze zabudowanym z prędkością 128 km/h. Za takie wykroczenie grozi obligatoryjne zatrzymanie prawa jazdy na okres trzech miesięcy (wespół z przypisaniem 10 punktów karnych i mandatem w kwocie 500 zł.), jednak w tym przypadku zastosowanie sankcji możliwe nie było, bowiem kierujący prawa jazdy jeszcze nie posiadał.

 

Dlatego kontrolujący go funkcjonariusze postanowili skierować do sądu wniosek o ukaranie osiemnastolatka. Trudno będzie zastosować wobec niego sankcje utraty "prawka" na okres trzech miesięcy, przez co kara może być surowsza, bowiem sąd może wydać mężczyźnie zakaz prowadzenia pojazdów na okres dużo dłuższy.

 

15-05-2017

Kontrole "elek" - ponownie bez zarzutów!

W Inowrocławiu policjanci Wydziału Ruchu Drogowego wespół z urzędnikami Starostwa Powiatowego kontrolowali pojazdy nauki jazdy. Efekty kontroli są pozytywne, bowiem nie stwierdzono żadnych nieprawidłowości, choć przyznać trzeba, że sprawdzono niewiele aut, bowiem raptem siedem.

 

Kontrole obejmowały zarówno stan techniczny pojazdów, jak i dokumentację szkolenia czy uprawnienia szkoleniowców. W żadnym z aspektów nie stwierdzono uchybień.

 

Co ciekawe: podobnie w Inowrocławiu było jesienią. We wrześniu mundurowi sprawdzali stan techniczny pojazdów nauki jazdy, ich dokumentację, trzeźwość kierujących i instruktorów oraz dokumenty osób szkolonych. Z kolei inspektorzy urzędu kontrolowali dokumentację szkolenia. I także wówczas w żadnym z kontrolowanych przypadków nie stwierdzono żadnych uchybień.

09-05-2017

Zakaz używania telefonu przez pieszych?

Według Ministerstwa Spraw Wewnętrznych i Administracji piesi na przejściach dla pieszych wpatrzeni w telefon lub rozmawiający przez telefon to potencjalni sprawcy wypadków lub po prostu wykroczeń drogowych - w postaci wtargnięcia na jezdnię. W związku z tym rozważane jest wprowadzenie... zakazu używania telefonów w trakcie przechodzenia przez jezdnię.

 

Do takich informacji dotarł dziennik "Rzeczpospolita". Propozycja wprowadzenia zakazu używania telefonu przez pieszych przechodzących przez jezdnię pojawiła się jako opcja zgłoszona właśnie przez MSWiA do dyskusji w podzespole ds. służb mundurowych Rady Dialogu Społecznego.

 

To zupełnie nowe podejście do sprawy, bo dotąd stawiano raczej na edukację i kampanie uświadamiające pieszych czym może grozić zapatrzenie się w telefon w ruchu drogowym. Bo o ile rozmawianie nie jest najbardziej niebezpieczne, to jednak fakt, że telefon służy dziś do komunikowania się  na kilka innych sposóbów czy przede wszystkim do przeglądania treści przekłada się na realne niebezpieczeństwo

 

Czy jednak wprowadzenie zakazu używania telefonów przez pieszych to dobry kierunek? Nie brakuje opinii, że to zawracanie kijem Wisły oraz takich, że chodzi o "poprawę statystyk policji" w wykrywalności wykroczeń. Choć to chyba zbyt daleko idąca teza. Warto się jednak zastanowić, czy aby nie powinno się zmienić przepisów dotyczących kierujących pojazdami w aspekcie użytkowania telefonów a nie "zabierać" się za pieszych. Obecnie przepis mówi jasno, że zakazuje się używania telefonu przez kierującego w sposób wymagający trzymania go w dłoni. Czyli nie można przez telefon rozmawiać, pisać wiadomości czy przeglądać treści, jeśli trzyma się telefon w dłoni. Ale już nie jest karane pisanie czy czytanie w czasie prowadzenia pojazdu, o ile telefon nie znajduje się w dłoni, a np. w wysięgniku przymocowanym do szyby bądź innego elementu kabiny pojazdu. Kuriozum.

 

Taka luka prawna i przykład, jak przepisy nie idą z duchem czasu...

08-05-2017

Materiały dla OSK od PKP

Prawie pół tysiąca ośrodków nauki jazdy w pięciu województwach otrzymało już dodatkowe materiały szkoleniowe, a kilkuset instruktorów jazdy brało czynny udział w seminariach organizowanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. Eksperci do spraw bezpieczeństwa spotkali się także na warsztatach w Warszawie.

W specjalistycznych seminariach organizowanych przez PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. udział wzięło kilkuset specjalistów z dziedziny bezpieczeństwa: instruktorów, policjantów, egzaminatorów. Spotkania odbyły się w Poznaniu, Bydgoszczy, Łodzi, Kielcach i Lublinie.

Wczoraj odbyło się spotkanie w Warszawie. Poruszane były m.in. tematy Prawa o Ruchu Drogowym w kontekście przejazdów kolejowo-drogowych, szczegółowo zaprezentowano kategorie przejazdów oraz najczęstsze wykroczenia popełniane przez kierowców. Ekspert PKP Polskich Linii Kolejowych S.A., omawiał zasady bezpieczeństwa na przejazdach z perspektywy kolei w oparciu o przykłady i analizę zdarzeń.

Uczestnicy spotkania otrzymali materiały z zakresu bezpiecznej jazdy i zasad pokonywania przejazdów kolejowo-drogowych. Dotychczas materiały trafiły już do blisko pół tysiąca ośrodków i jednostek zajmujących się edukacją kierowców na terenie pięciu województw. PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. zainicjowały specjalistyczne warsztaty jeszcze w zeszłym roku. To dobra okazja do rozmów w gronie ekspertów. Instruktorzy jazdy pełnią niezwykle istotną rolę w przygotowaniu kursantów do bezpiecznej jazdy. PLK włączają się w edukację przyszłych kierowców i przekazują dodatkowe materiały do wykorzystania w procesie nauki jazdy.

PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. konsekwentnie podnoszą poziom zabezpieczeń na skrzyżowaniach kolejowo-drogowych m.in. poprzez modernizację przejazdów, budowę nowych bezkolizyjnych skrzyżowań czy podwyższanie kategorii przejazdów. Do wypadków i kolizji dochodzi w miejscach wyraźnie zabezpieczonych znakami, w tym znakiem STOP. Jak podkreślają eksperci, wielu kierowców nie stosuje się do znaku STOP, który nakazuje bezwzględne zatrzymanie się przed skrzyżowaniem. Kierowcy ignorują również czerwone światło zakazujące wjazdu na tory, a nawet omijają slalomem zamknięte rogatki.

Od 2005 roku PKP Polskie Linie Kolejowe S.A. prowadzą ogólnopolską kampanię społeczno-edukacyjną pn. Bezpieczny przejazd – ”Szlaban na ryzyko!”. Celem jest zwiększenie bezpieczeństwa na przejazdach. W ramach kampanii organizowane są: symulacje wypadków, konkursy, happeningi, prelekcje dla dzieci, patrole Straży Ochrony Kolei w terenie oraz kampanie informacyjne w mediach, na plakatach i ulotkach.

08-05-2017

Surowsze przepisy stają się faktem!

Prezydent podpisał nowelizację Ustawy prawo karne oraz niektórych innych ustaw, która zaostrza kary za przestępstwa w ruchu drogowym. Według nowych regulacji dolna granica kary więzienia za spowodowanie wypadku śmiertelnego pod wpływem alkoholu wyniesie 2 lata (obecnie jest to 9 miesięcy). To minimalna kara bezwględnego więzienia BEZ MOŻLIWOŚCI jej zawieszenia.

 

"Uchwalona w dniu 23 marca 2017 r. ustawa o zmianie ustawy – Kodeks karny oraz niektórych innych ustaw ma na celu wprowadzenie nowych unormowań, które mają doprowadzić do surowszego i przede wszystkim bardziej skutecznego ścigania i karania kierowców łamiących uporczywie przepisy ruchu drogowego" - czytamy w uzasadnieniu decyzji prezydenta o podpisaniu nowelizacji.

 

Z kolei świadoma ucieczka przed pościgiem policji staje się przestępstwem zagrożonym karą od 3 miesięcy do 5 lat pozbawienia wolności. Dziś jest to tylko wykroczenie, za które grozi kara grzywny lub w skrajnych przypadkach do 30 dni pozbawienia wolności.  Jednocześnie za to przestępstwo przepisy przewidują obligatoryjny zakaz prowadzenia pojazdów. Warto przy tym zaznaczyć, że rocznie przed policją ucieka w Polsce ponad 2,5 tys. kierujących pojazdami.

 

Więzienie grozi również osobie, która prowadzi pojazd mimo wydanego wcześniej zakazu sądowego. Dziś wiele osób z takim zakazem wsiada za kierownicę niewiele robiąc sobie z faktu, że zostało im to zabronione. Nowe przepisy przewidują za to karę pozbawienia wolności na okres nie krótszy niż 3 miesiące, a w skrajnych przypadkach - aż do lat 5. Z kolei ci, którzy mają wydany administracyjny zakaz prowadzenia pojazdów (wydany np. przez starostę) i zostaną przyłapani na prowadzeniu pojazdu otrzymają obligatoryjnie sądowy zakaz prowadzenia pojazdów.

Wydłużono okres przedawnienia za wykroczenia popełniane w ruchu drogowym - z obecnych dwóch do trzech lat. Sądy, zajmujące się przestępstwami przeciwko bezpieczeństwu w ruchu drogowym, będą musiały obligatoryjnie uzyskać informacje o wszystkich przestępstwach i wykroczeniach kierowcy, którego sprawa dotyczy, uwidocznionych w historii centralnej ewidencji kierowców oraz w ewidencji kierowców naruszających przepisy drogowe, prowadzonej przez policję. Zatem orzekając o konkretnej przewinie sąd uzyska pełny obraz i niejako opinię o kierującym, co niewątpliwie może przełożyć się na surowość wyroku.


Przepisy zmieniające ustawę – Prawo o ruchu drogowym wprowadzają zmiany w zakresie poddawania kierujących pojazdami i innych osób, w stosunku do których zachodzi uzasadnione podejrzenie, że mogły kierować pojazdem, badaniom w celu ustalenia zawartości w organizmie alkoholu lub obecności środka działającego podobnie do alkoholu. Główną zmianą jest rezygnacja z badań zawartości w organizmie alkoholu dokonywanych na podstawie badań moczu. Takie rozwiązanie ma na celu harmonizację przepisów Prawa o ruchu drogowym z ustawą o wychowaniu w trzeźwości i przeciwdziałaniu alkoholizmowi. Kolejna ze zmian wskazuje, że każde z badań mających na celu ustalenie obecności w organizmie środka działającego podobnie do alkoholu może być przeprowadzone w razie braku zgody osoby podlegającej badaniu.

05-05-2017

2 Komentarze

Kontrowersyjny wyrok ws. egzaminu

Marszałek Województwa Śląskiego podważył pozytywny wynik egzaminu, bowiem w ramach weryfikacji przebiegu egzaminu dopuścił się w jego przebiegu ingerencji egzaminatora, na skutek której sprawdzian umiejętności zdającej powinien zostać przerwany i zakończyć się wynikiem negatywnym. Kobieta nie zgodziła się z takim obrotem spraw i choć w dwóch instancjach przegrała, to w końcu - w ostatniej - prawomocnie wygrała. Wyrok jest dosyć zaskakujący.

Marszałek, w uzasadnieniu decyzji, opisując szczegółowo stan faktyczny sprawy, wskazał, że egzamin został przeprowadzony niezgodnie z przepisami ustawy, a ujawnione w toku jego przeprowadzania nieprawidłowości świadczące o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego miały wpływ na jego wynik. Zdaniem marszałka przebieg egzaminu zarejestrowany na płycie DVD potwierdza, że osoba egzaminowana podczas jazdy wielokrotnie doprowadziła do sytuacji w której zgasł jej silnik oraz wykazała brak umiejętności do podejmowania samodzielnych decyzji w ruchu drogowym, gdyż egzaminator kilkakrotnie interweniował zmieniając tor jazdy pojazdu. W takiej sytuacji egzaminator powinien był przerwać egzamin, gdyż zachowanie osoby egzaminowanej świadczyło o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W odwołaniu kobieta, której egzamin był weryfikowany, zakwestionowała zaskarżoną decyzję wskazując, że decyzja egzaminatora o pozytywnym wyniku egzaminu powinna być niepodważalna. Zwróciła uwagę na warunki atmosferyczne w jakich odbywał się egzamin oraz fakt jego przeprowadzenia przez doświadczonego i bardzo wymagającego egzaminatora. W jej ocenie drobne błędy nie uzasadniały przerwania egzaminu, a jego wynik jest jednoznaczny i ostateczny. Nadto zapis z kamery umieszczonej w pojeździe nie pokazuje obrazu spod kierownicy, wobec czego nie można udowodnić, że podjeżdżając do skrzyżowania nie miała zamiaru wcisnąć pedału hamulca. Wskazała również na braki w postępowaniu polegające na nieprzeprowadzeniu dowodu z przesłuchania egzaminatora. Zakwestionowała również ocenę faktyczną i prawną interwencji egzaminatora podczas egzaminu.

 

Według SKO decyzja marszałka była słuszna

Samorządowe Kolegium Odwoławcze, do którego trafiła skarga kobiety na decyzję marszałka,   opierając się na art. 138 § 1 pkt 1 k.p.a. utrzymało w mocy decyzję organu I instancji.

Uzasadniając swoje stanowisko Kolegium przywołało treść przepisów ustawy z dnia 5 stycznia 2011r. o kierujących pojazdami (Dz. U. Nr 30, poz.151 ze zm.), zgodnie z którymi marszałek województwa sprawuje nadzór nad przeprowadzaniem egzaminów państwowych, w ramach którego w drodze decyzji administracyjnej, unieważnia egzamin państwowy, jeżeli był przeprowadzony w sposób niezgodny z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik.

 

Nadto SKO wskazało, że do oceny egzaminu zastosowanie miały również przepisy rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów (Dz. U. z 2005r. Nr 217, poz. 1834 ze zm.), które w części regulowanej rozporządzeniem Ministra Transportu, Budownictwa i Gospodarki Morskiej z dnia 16 stycznia 2013 r. w sprawie uzyskiwania uprawnień przez instruktorów i wykładowców, opłat oraz wzorów dokumentów stosowanych w tych sprawach, a także stawek wynagrodzenia członków komisji (Dz. U. z 2013r. poz. 93) - obowiązywało do dnia 19 stycznia 2013r.

Zgodnie z § 12 ust. 1 pkt 2 instrukcji przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy lub pozwolenie, stanowiącej załącznik nr 5 do powołanego rozporządzenia, osoba egzaminowana uzyskuje negatywny wynik egzaminu praktycznego, między innymi jeżeli zachowania osoby egzaminowanej świadczą o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Natomiast z zarejestrowanego na płycie DVD przebiegu egzaminu praktycznego przeprowadzonego wynika, że w trakcie egzaminu egzaminator zmuszony był kilkukrotnie dokonywać interwencji w postaci chwytania kierownicy, udzielał także wielokrotnie wskazówek co do sposobu wykonywania różnych manewrów w ruchu drogowym.

 

Zdaniem Kolegium taki sposób przeprowadzenia egzaminu momentami przypominał lekcję nauki jazdy. Nadto zarzuty w tym zakresie potwierdził również egzaminator nadzorujący WORD w notatce służbowej. Kolegium wskazało, że sam egzaminator w piśmie skierowanym do Dyrektora WORD  podniósł, że zdająca niewłaściwie zachowywała się w trakcie egzaminu. W ocenie Kolegium egzamin praktyczny powinien był zostać przerwany w myśl przepisu §12 ust. 1 pkt 2 lit. b instrukcji, bowiem zachowanie egzaminowanej świadczyło o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

 

Odnosząc się do zarzutów odwołania Kolegium wskazało, że wprawdzie egzamin przeprowadzany był w trudnych zimowych warunkach pogodowych, niemniej jednak egzaminator miał możliwość podjęcia decyzji o odmowie przeprowadzenia egzaminu na podstawie § 30 ust. 3 pkt 4 instrukcji w związku z zaistnieniem warunków atmosferycznych lub innych przyczyn uniemożliwiających prowadzenie egzaminu. Stąd też trudne warunki drogowe nie mogą w żaden sposób wpływać na ocenę egzaminu.

Z decyzją SKO, podobnie jak z wcześniejszą decyzją Marszałka Województwa, nie zgodziła się zdająca egzamin kobieta i w skardze do Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego (kolejna instancja) w Gliwicach. zarzuciła decyzji SKO w naruszenie:

- § 12 pkt 3 załącznika nr 5 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury w sprawie szkolenia i uzyskania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów poprzez jego niezastosowanie i pominięcie faktu, że egzaminator posiada najbardziej adekwatną wiedzę na temat okoliczności towarzyszących,

- art. 7, art. 77 i art. 107 § 3 k.p.a. poprzez brak zebrania w sposób wyczerpujący materiału dowodowego oraz nienależyte uzasadnienia decyzji,

- § 21 pkt 5 rozporządzenia Ministra Infrastruktury w zakresie celu, czasu i zasadności przechowywania nagrań z przebiegu egzaminu,

- art. 61 § 1 i § 2 k.p.a. poprzez wszczęcie postępowania na wniosek strony w sytuacji gdy organ obowiązany był uzyskać zgodę strony na jego wszczęcie,

- art. 35 § 1 k.p.a. w zw. z art.12 k.p.a. i art. 36 k.p.a. poprzez załatwienie sprawy w terminie przekraczającym dwa miesiące i nie poinformowanie strony o przyczynach zwłoki. Na tej podstawie skarżąca wniosła o uchylenie decyzji organów obu instancji.

 

Sprawa trafiła do sądu

W uzasadnieniu skargi kobieta wskazała na ekstremalne, jej zdaniem, warunki pogodowe panujące w dniu egzaminu oraz stwierdziła, że wynik egzaminu, jeżeli nie doszło do naruszenia prawa jest jednoznaczny i ostateczny. Zarzuciła również nieustosunkowanie się organu do treści jej oświadczeń w zakresie konieczności uzupełnienia postępowania o przesłuchanie egzaminatora oraz ewentualną z nim konfrontację. Zdaniem skarżącej, organ nie miał podstaw do prowadzenia postępowania w stosunku do niej, w sytuacji gdy nie kwestionowała ona przebiegu i wyników egzaminu.

 

Nadto bezpodstawnie przechowywano nagranie z jej egzaminu, które miało służyć jedynie celom odwoławczym. Podniosła również, że żaden przepis prawa nie mówi wprost o konieczności przerwania egzaminu w sytuacji interwencji egzaminatora. Odmiennie oceniła przebieg egzaminu zarejestrowany na płycie DVD i stwierdziła, że jej zachowanie nie stwarzało zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego.

W odpowiedzi na skargę Samorządowe Kolegium Odwoławcze w całości podtrzymało stanowisko i argumentację zawartą w treści zaskarżonej decyzji i na tej podstawie wniosło o oddalenie skargi.

Sąd I instancji dopuścił do udziału w postępowaniu w charakterze uczestników egzaminatora, który sprawdzał umiejętności praktyczne skarżącej, oraz reprezentowane przez niego Stowarzyszenie Egzaminatorów i Rzeczoznawców Ruchu Drogowego. Uczestnicy postępowania poparli skargę wskazując, że nie było w historii WORD przypadku przerwania egzaminu z uwagi na warunki atmosferyczne. Ich zdaniem, decyzja unieważniająca egzamin jest następstwem personalnych rozgrywek, natomiast egzamin przeprowadzony był prawidłowo i brak było podstaw do jego przerwania.

 

Sąd I instacji unieważnienie egzaminu uznał za słuszne

W uzasadnieniu wyroku oddalającego skargę Wojewódzki Sąd Administracyjny w Gliwicach wskazał, że wbrew twierdzeniom skargi istnieje możliwość weryfikacji wyników przeprowadzonych egzaminów, a ocena dokonana przez egzaminatora nie jest ostateczna i niepodważalna. Organy prawidłowo dokonały oceny zebranego w sprawie materiału dowodowego i uznały, że egzamin na prawo jazdy kategorii B w stosunku do skarżącej został przeprowadzony z naruszeniem obowiązujących przepisów.

 

Prowadzenie pojazdu w sposób, który zmuszał egzaminatora do podejmowania interwencji w zakresie zmiany toru jazdy podczas omijania innego pojazdu, czy też w trakcie parkowania, a w szczególności do zatrzymania pojazdu przed skrzyżowaniem, wskazują niewątpliwie na stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, co w konsekwencji powinno skutkować przerwaniem egzaminu. Sąd nie podzielił stanowiska, zgodnie z którym ocena egzaminu dokonana przez egzaminatora jest ostateczna i nie może zostać podważona przez organy nadzoru. Jak wynika z powołanych na wstępie przepisów, w przypadku stwierdzenia, że egzamin został przeprowadzony niezgodnie z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik marszałek województwa unieważnia egzamin. W tym zakresie ustawodawca nie pozostawia organowi żadnej swobody, albowiem każdorazowe stwierdzenie tego typu uchybienia musi rodzić skutki prawne w postaci unieważnienia egzaminu.

Jako nietrafne należało uznać kwestionowanie wiarygodności oświadczenia złożonego przez egzaminatora na piśmie, w którym egzaminator sam wskazuje na niewłaściwe zachowanie skarżącej w trakcie wykonywanych przez nią manewrów na drodze. Stan silnego zdenerwowania, które według skarżącej towarzyszyło egzaminatorowi w trakcie sporządzania przedmiotowego oświadczenia, nie świadczy jeszcze o braku wiarygodności tego dowodu. Tym bardziej, że okoliczności przytoczone przez egzaminatora potwierdza zapis z kamery znajdującej się w samochodzie podczas egzaminu.

W ocenie Sądu nie ma znaczenia dla oceny prawidłowości przeprowadzonego egzaminu na prawo jazdy fakt, że odbywał się on w trudnych warunkach atmosferycznych na co wskazuje skarżąca. Zasadnie bowiem przyjęły organy, że w sytuacji, gdy warunki atmosferyczne lub inne przyczyny uniemożliwiają prowadzenie egzaminu, egzaminator może odmówić przeprowadzenia egzaminu ( § 30 ust.3 pkt4 rozporządzenia). Zatem należy przyjąć, że skoro nie odmówił przeprowadzenia egzaminu to warunki atmosferyczne pozwalały na przeprowadzenie egzaminu. Należy zauważyć, że osoba ubiegająca się o prawo jazdy powinna posiadać umiejętności do kierowania pojazdem w każdych warunkach atmosferycznych z uwagi na ich zmienność.

Nietrafna jest również argumentacja dotycząca braku rejestracji obrazu w pojeździe z miejsca, gdzie znajduje się pedał hamulca. Jak twierdzi skarżąca uniemożliwia to odtworzenie jej zamiaru hamowania przy dojeździe do skrzyżowania. Należy stwierdzić, że niewątpliwie kamera nie rejestruje w tym zakresie obrazu, tzn. nie rejestruje zarówno pedału hamulca jak i zamiarów kierowcy. Jednakże zgodzić się należy ze stanowiskiem organu, że zarejestrowana gwałtowna reakcja egzaminatora wyklucza jakikolwiek zamiar w tym zakresie skarżącej.

 

Zgodzić się należy, że § 21 ust.3 rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia z dnia 27 października 2005 r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów przewidywał obowiązek przechowywania zarejestrowanego przebiegu egzaminu przez okres co najmniej 14 dni, to jednak przepis ten mówi o minimalnym okresie przechowywania zapisów z kamer, natomiast nie wprowadza żadnych ograniczeń w zakresie dotyczącym dłuższego od wskazanego w przepisie terminu przechowywania nagrań.

Marszałek Województwa Ś. wszczął w sprawie postępowanie z urzędu, zatem nie potrzebował w tym zakresie zgody skarżącej. Art. 61 § 1 k.p.a. nie stanowi samoistnej normy prawnej, będącej podstawą wszczęcia postępowania w danego rodzaju sprawie. O przyjęciu zasady skargowości lub zasady oficjalności przesądzają przepisy prawa materialnego. Z przepisów ustawy Prawo o ruchu drogowym w brzmieniu obowiązującym w dniu wszczęcia postępowania nie wynikał obowiązek wszczęcia postępowania w przedmiocie unieważnienia egzaminu na wniosek. Tylko w razie przyjęcia jako bezwzględnie obowiązującej zasady, zasady skargowości, a zatem dopuszczalności wszczęcia postępowania wyłącznie na wniosek strony, przekroczenie granicy skargowości przez wszczęcie postępowania z urzędu mogłoby stanowić naruszenie prawa.

Niewątpliwie sprawa nie została rozpoznana przez organ II instancji w ustawowym terminie określonym w art. 35 k.p.a., jak również strona nie została zawiadomiona o przyczynach zwłoki zgodnie z art. 36 k.p.a., to jednak zgodzić się należy ze stanowiskiem organu, że uchybienie to pozostawało bez wpływu na treść zaskarżonej decyzji.

 

Zdająca nie dała za wygraną...

Skargę kasacyjną od powyższego wyroku wniosła kobieta zdająca sporny egzamin. domagając się uchylenia zaskarżonego wyroku oraz zasądzenie zwrotu kosztów postępowania i kosztów zastępstwa procesowego według norm prawem przepisanych. Zaskarżonemu wyrokowi zarzucono naruszenie prawa procesowego i przepisów prawa materialnego poprzez:

- naruszenie art. 145 § 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 35 § 1 k.p.a i zw. art. 12 k.p.a i art. 36 k.p.a poprzez zastosowanie terminów sprzecznych z k.p.a. przy wydaniu przedmiotowej decyzji poprzez przyjęcie, że nie stanowi to podstawy do uchylenia decyzji niższych organów.

- naruszenie art. 145 § 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7, art. 107 § 3 k.p.a. poprzez orzekanie na podstawie niekompletnego materiału dowodowego, co zdaniem Wojewódzkiego Sądu Administracyjnego nie stanowi podstawy do uchylenia wydanych w sprawie decyzji.

- naruszenie art. 145 § 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 75 § 1 k.p.a., art. 10 oraz art. 80 § 1 k.p.a. zgodnie z którymi jako dowód należy dopuścić wszystko co może się przyczynić do wyjaśnienia sprawy a orzekający organ ocenia, czy dana okoliczność jest udowodniona na podstawie całokształtu materiału dowodowego jako okoliczność nie dająca podstawy do uchylenia decyzji niższych organów.

- naruszenie art. 145 § 1 lit. a p.p.s.a. w zw. z art. 64 ustawy o kierujących pojazdami z dnia 5 stycznia 2011r. poprzez nie nadanie wagi kompetencji, wiarygodności i umiejętności egzaminatora, który swym doświadczeniem i posiadanymi kwalifikacjami nadanymi przez ministra infrastruktury ma ustawowe prawo do właściwej oceny kwalifikacji osoby będącej kandydatem na kierowcę jako okoliczności nie dającej podstawy do uchylenia decyzji organów administracyjnych niższych instancji.


Naczelny Sąd Administracyjny prawomocnie przyznał rację zdającej!

Zgodnie z art. 183 § 1 ustawy z dnia 30 sierpnia 2002 r. – Prawo o postępowaniu przed sądami administracyjnymi (t. j. Dz. U. z 2016 r., poz. 718, dalej jako "p.p.s.a."), Naczelny Sąd Administracyjny rozpoznaje sprawę w granicach skargi kasacyjnej, bierze jednak z urzędu pod rozwagę nieważność postępowania. W sprawie nie występują enumeratywnie wyliczone w art. 183 § 2 powołanej ustawy przesłanki nieważności postępowania sądowoadministracyjnego. Z tego względu, przy rozpoznaniu sprawy, Naczelny Sąd Administracyjny związany był granicami skargi kasacyjnej.

Spośród powołanych w skardze kasacyjnej jej podstaw, usprawiedliwioną okazałą się ta, która opierała się na zarzucie naruszenia przepisów art. 145 § 1 lit. c p.p.s.a. w zw. z art. 7 k.p.a.

Przepis art. 7 k.p.a. stanowi, że w toku postępowania organy administracji publicznej stoją na straży praworządności, z urzędu lub na wniosek stron podejmują wszelkie czynności niezbędne do dokładnego wyjaśnienia stanu faktycznego oraz do załatwienia sprawy, mając na względzie interes społeczny i słuszny interes obywateli.

Należy zwrócić w tym miejscu uwagę na wyjątkowy charakter wynikającego z art.72 ust. 1 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami (Dz. U. z 2011r. Nr 30, poz. 151 ze zm.) uprawnienia marszałka województwa do unieważnienia egzaminu na prawo jazdy. Uprawnienie to pozwala na daleko idącą, nieograniczoną terminem ingerencję władzy publicznej w sferę praw nabytych jednostki. Zasadę ochrony prawa nabytych wyprowadza się w orzecznictwie Trybunału Konstytucyjnego z art. 2 Konstytucji RP, zgodnie z którym Rzeczpospolita Polska jest demokratycznym państwem prawa.

W wyniku zdanego egzaminu państwowego na prawo jazdy obywatel nabywa możliwość uzyskania uprawnienia do kierowania pojazdami. Jeżeli dojdzie do unieważnienia egzaminu uprawnienie to, z którego niejednokrotnie korzystał przez lata – utraci.

Powyższy wywód nie zmierza do stwierdzenia, że unieważnienie egzaminu na prawo jazdy jest samo w sobie instytucją naruszającą przepisy Konstytucji RP, gdyż powołana wyżej zasada konstytucyjna dotyczy praw słusznie nabytych (zatem nie są nią objęte uprawnienia nabyte wbrew prawu), lecz wskazuje na konieczność zachowania szczególnej staranności przy gromadzeniu i ocenie materiału dowodowego, mającego posłużyć za podstawę orzekania w sprawie. Wymaga tego bowiem zarówno interes społeczny, jak i słuszny interes obywateli – w rozumieniu art. 7 k.p.a.

 

Nagranie egzaminu - dowód podstawowy

W sprawie zakończonej zaskarżoną do sądu I instancji decyzją, zasadniczym dowodem był zapis przebiegu egzaminu na płycie DVD. Zapis ten istotnie, zgodnie z zarzutem skarżącej, przy użyciu powszechnie dostępnego oprogramowania nie pozwala na odtworzenie ścieżki dźwiękowej. Z zapisu wizualnego wynika zaś, że egzamin miał miejsce w bardzo trudnych warunkach zimowych – w sytuacji zalegania na jezdniach dużych ilości śniegu i błota pośniegowego.

Z przepisu art. 72 ust. 1 pkt 2 ustawy o kierujących pojazdami wynika, że przesłanką zastosowania tego przepisu jest stwierdzenie, że egzamin przeprowadzony został w sposób niezgodny z przepisami ustawy, a ujawnione nieprawidłowości miały wpływ na jego wynik. Stosownie do § 12 ust. 1 pkt 2 lit. b instrukcji przeprowadzania egzaminów państwowych na prawo jazdy lub pozwolenie, stanowiącej załącznik nr 5 do rozporządzenia Ministra Infrastruktury z dnia 27 października 2005r. w sprawie szkolenia, egzaminowania i uzyskiwania uprawnień przez kierujących pojazdami, instruktorów i egzaminatorów, osoba egzaminowana uzyskuje negatywny wynik egzaminu praktycznego, jeżeli zachodzą okoliczności o których mowa w § 30 ust. 4 pkt 1-6 i ust. 5 pkt 1 rozporządzenia.

Zgodnie zaś z § 30 ust. 4 pkt 2 powyższego rozporządzenia egzamin zostaje przerwany przez egzaminatora, jeżeli zachowania osoby egzaminowanej świadczą o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Podstawą stanowiska orzekających w sprawie organów i akceptującego ich stanowisko sądu I instancji było stwierdzenie, że zapis przebiegu egzaminu zarejestrowany na płycie DVD pozwala na przyjęcie, że zachowanie skarżącej "świadczyło o możliwości stworzenia zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego".

 

Sąd stwierdził w uzasadnieniu, że "prowadzenie pojazdu w sposób, który zmuszał egzaminatora do podejmowania interwencji w zakresie zmiany toru jazdy podczas omijania innego pojazdu, czy też w trakcie parkowania, a w szczególności do zatrzymania pojazdu przed skrzyżowaniem, wskazuje niewątpliwie na stworzenie zagrożenia dla bezpieczeństwa ruchu drogowego, co w konsekwencji powinno skutkować przerwaniem egzaminu zgodnie z § 12 ust.1 pkt 2 lit. b instrukcji".

Zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego powyższa ocena nie jest trafna. Ze znajdującego się w aktach administracyjnych zapisu przebiegu egzaminu wynika, że odbywał się on w ekstremalnie trudnych warunkach pogodowych. Nie budzi żadnych wątpliwości to, że osoba przystępująca do egzaminu na prawo jazdy jest dopiero "kandydatem na kierowcę", pozbawionym doświadczenia i umiejętności pozwalających wprawnemu i doświadczonemu kierowcy zareagować intuicyjnie na trudną sytuację drogową. Takie umiejętności nabywa się bowiem w miarę przejechanych samodzielnie kilometrów. Brak takiego doświadczenia i kwalifikowanych umiejętności nie uniemożliwia jednak zdania egzaminu na prawo jazdy.

 

Rzeczą egzaminatora, od którego przepisy prawa wymagają szczególnej wiedzy i umiejętności w zakresie kierowania pojazdami i ruchu drogowego jest ocena, czy osoba egzaminowana spełnia wymogi określone prawem. Należy zwrócić uwagę na to, że obowiązujące przepisy prawa nie wymagają, by kurs na prawo jazdy oraz egzamin odbywały się w okresie zimowym, w warunkach drogowych charakterystycznych dla tego okresu. Niejednokrotnie zatem kandydat na kierowcę nie ma nawet możliwości, by nabyć umiejętności jazdy "zimowej" przed egzaminem, co może budzić niepokój u egzaminatora, co do możliwości bezpiecznego uporania się przez kandydata na kierowcę z trudnymi warunkami.

Materiał dowodowy znajdujący się w aktach administracyjnych nie dawał podstaw, by stwierdzić, że zachowanie egzaminatora polegające na kilkakrotnym ujęciu dłonią kierownicy wykraczało poza zakres dopuszczalnej asekuracji niedoświadczonego kierowcy w ekstremalnie trudnej sytuacji drogowej. Taka asekuracja nie musi oznaczać, że egzaminowany kandydat na kierowcę swym zachowaniem mógł w konkretnej sytuacji stworzyć zagrożenie dla bezpieczeństwa ruchu drogowego. Obawa egzaminatora przed nieprzewidywalnymi często konsekwencjami wjechania pojazdu w koleinę na ośnieżonej drodze uzasadniać może tego rodzaju asekurację.

 

Materiał wideo nie daje zresztą podstaw, by wykluczyć taką ewentualność, że asekuracja ta była w ogóle zbędna. Podobnie sytuacja zatrzymania samochodu przed skrzyżowaniem z drogą z pierwszeństwem przejazdu z perspektywy zarejestrowanej na płycie DVD nie pozwala na stwierdzenie, czy egzaminowana zbliżając się do skrzyżowania bez znaku STOP miała możliwość właściwego zachowania się jeszcze przed użyciem hamulca przed egzaminatora, czy też hamowanie to było zbyteczne, gdyż skarżąca w sposób wystarczający panowała nad sytuacją, widząc, że droga z pierwszeństwem przejazdu jest wolna.

Mając na względzie rozważania przedstawione na wstępie podkreślić należy, że zdaniem Naczelnego Sądu Administracyjnego przyczyną unieważnienia egzaminu na prawo jazdy na podstawie weryfikacji zapisu jego przebiegu, co do kwalifikacji osoby egzaminowanej, mogą być zdarzenia wskazujące na możliwość stworzenia zagrożenia dla ruchu drogowego, których interpretacja w świetle zebranych dowodów jest ewidentna (np. wymuszenie pierwszeństwa przejazdu, przejechanie bez zatrzymania na skrzyżowaniu ze znakiem STOP lub na czerwonym świetle, wyprzedzanie na przejściu dla pieszych itp.).

 

W sytuacjach, w których ocena materiału dowodowego wymaga wiedzy specjalnej lub podlega uznaniu co do wagi ewentualnych błędów, należy decydujące znaczenie przypisać ocenie dokonanej przez egzaminatora, który w ramach przepisów prawa wyposażony jest przez władzę publiczną w kompetencje do tego, by stwierdzić, czy błędy popełnione przez kandydata na kierowcę w czasie egzaminu dyskwalifikują go z punktu widzenia możliwości uzyskania uprawnień do kierowania pojazdami.

W okolicznościach niniejszej sprawy naruszono zatem art. 7 k.p.a., gdyż nie doszło do wyjaśnienia okoliczności faktycznych sprawy, które mogłoby zostać uznane za wystarczające dla uznania, że zachodzą przesłanki unieważnienia egzaminu – przy uwzględnieniu zarówno słusznego interesu strony, jak i interesu społecznego, który wymaga, by zasada ochrony praw słusznie nabytych i zaufania do Państwa była szczególnie chroniona. Nie można podzielić zarzutu opartego na art. 107 § 3 k.p.a., gdyż uzasadnienie zaskarżonej do sądu I instancji decyzji zawiera wymagane powołanym przepisem elementy, pozwalające na dokonanie jej kontroli instancyjnej.

Wyrok jest ostateczny.

27-04-2017

Punkty karne w sieci - UWAGA NA OSZUSTWA

Komenda Główna Policji oraz Ministerstwo Cyfryzacji przypomina, że e-usługa „Sprawdź swoje punkty karne” dostępna jest wyłącznie za pośrednictwem portalu Obywatel.gov.pl i można ją zrealizować całkowicie darmowo. Przypomnienie jest jednocześnie przestrogą, bowiem w Internecie już pojawiły się fałszywe witryny, których celem jest wyłudzanie danych i pieniędzy.

- W związku z dużym zainteresowaniem jakim cieszy się e-usługa, oszuści, chcąc w sposób nielegalny pozyskać nasze dane i pieniądze, podszywają się pod oficjalny serwis do sprawdzenia punktów karnych w Internecie - brzmi wspólny komunikat resortu cyfryzacji i policji.

Do sprawdzenia punktów karnych drogą elektroniczną potrzebny jest tylko Profil Zaufany (eGO), a jedyną stroną internetową, przez którą kierowcy mogą sprawdzić punkty jest obywatel.gov.pl Usługa nie wymaga udostępniania żadnych danych osobowych. Wszelkie inne strony www, które „oferują” rzekome informacje o stanie punktów karnych, w zamian za podanie jakichkolwiek danych lub wniesienie jakiejkolwiek opłaty, należy traktować z dużą ostrożnością, ponieważ może to być próba wyłudzenia danych lub pieniędzy.

 

Przypominamy o tym w jaki sposób sprawdzić stan punktów karnych oraz jak uzyskać profil zaufany e-puap. Więcej informacji TUTAJ.

26-04-2017

1 Komentarze

83 podejścia do egzaminu

Mieszkaniec województwa lubelskiego już ponad 80 razy podchodził do teoretycznego egzaminu na prawo jazdy - podaje portal lublin112.pl. Wciąż bez powodzenia. Przygoda mężczyzny z procesem uzyskiwania uprawnień trwa już czwarty rok.

 

Pierwszy raz do egzaminu podszedł w 2013 roku. Wówczas podjął łącznie 24 próby zdania egzaminu, w kolejnym roku podejść do testów miał już ponad 30. W roku 2015 i 16 zapał zdającemu nieco przygasł, bo podjął odpowiednio 17 oraz 7 prób zdobycia minimum 68 punktów na testach. Od początku tego roku wytrwały zdający na egzaminie w Chełmie pojawił się czterokrotnie.

 

Wciąż bez powodzenia.

1  2  3  4  5  6  7  8  9    423